Tomaszewski: Trzeba zrezygnować z degradacji
Bramkarz, który zatrzymał Anglię - Jan Tomaszewski uważa, że projekt abolicji, jaki przygotowuje PZPN, nie jest taki zły. "Kiedyś trzeba będzie skończyć z tą aferą. Nie można przecież wszystkich zdegradować. Do stycznia niech degradują, a potem ukarane muszą być konkretne osoby, które zawiniły. Nie kluby" - mówi popularny "Tomek".
- Piłkarze kontra związek
- Tomaszewski oskarża Beenhakkera!
- Tomaszewski zapłaci za obrazę Bońka
- Zagraniczny prezes za Listkiewicza
- Listkiewicz szkodzi walce z korupcją
- Kasperczak bronił na zjeździe Listkiewicza
- Tomaszewski zdziwiony brakiem Brożka i Jelenia
- By ekstraklasa była ekstra
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Tomaszewski jest zdania, że wszystkie kluby, którym udowodni się korupcję przed pierwszym stycznia 2009, powinny zostać zdegradowane. Potem jednak kary powinny być wymierzane indywidualnie.
"Osoby, które są winne, powinny być osądzone i ukarane, a kluby niech płacą wysokie kary" - proponuje. "W nieskończoność degradować przecież nie można - traci na tym cała ekstraklasa, uciekają sponsorzy, właściciele nie będą inwestować w futbol" - dodaje.
Tomaszewski nie oszczędza natomiast PZPN-u. "To jest skompromitowana instytucja, która nie ma prawa istnieć" - grzmi. Zdaniem byłego golkipera związek umywa ręce choć wie, że rozmiary korupcji przekroczyły już najśmielsze granice.
"Dlaczego PZPN natychmiast nie zawiesił Wdowczykowi licencji?" - pyta "Tomek". "Skoro działacze Polonii też nie widzą nic złego w tym, że trener, który przyznał się do handlowania meczami prowadzi nadal ich zespół, to mam dla nich propozycję. Niech stworzą na Konwiktorskiej zakład fryzjerski i zatrudnią tam najbardziej znanego z <fryzjerów>. Będą golić frajerów w tym pędzie do pierwszej ligi" - denerwuje się nasz rozmówca.
Tomaszewski jest zdania, że nawet czarne owce futbolu powinny mieć możliwość powrotu do wykonywanego zawodu. "Ale PZPN nie może czekać z zawieszaniem winnych na sądy! Skoro się przyznali, to chyba jasnym jest, że są winni. Pozwalając im dalej funkcjonować, związek się ośmiesza" - mówi. "Tacy ludzie powinni być natychmiast po wyjściu z prokuratury przesłuchani przez Wydział Dyscypliny i ukarani zawieszeniem" - dodaje - "Bo sądy, to mogą sądzić i dziesięć lat".
Po jakim czasie winni mogliby wrócić do ligowej piłki? "Zależy co przeskrobali. Rok, dwa - tyle muszą odcierpieć. Taki Ujek powinien być odsunięty od futbolu, a były pomysły, żeby powołać go do kadry..." - przypomina zły Tomaszewski.












































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!