Wdowczyk: Nie przyznałem się do winy
Gdy w sobotę po wyjściu z prokuratury Dariusz Wdowczyk powiedział "Trudno. Stało się!", nikt nie miał najmniejszych wątpliwości - szkoleniowiec przyznał się do kupowania meczów. Nic bardziej błędnego. Dziś Wdowczyk mówi, że tylko potwierdził "niektóre fakty, znane prokuratorom".
- Polonia Warszawa zawiesiła Wdowczyka
- Jerzy Engel jest w szoku
- Ćwiąkalski: Wdowczyk na ławce to skandal
- Wdowczyk stawił się w PZPN
- "Legia nie ustawiała meczów za Wdowczyka"
- Tak Korona kupowała mecze
- Tomasz Strejlau zastąpi na ławce Wdowczyka
- Minister sportu: Korupcję karać jak pedofilię
- Wiemy, jak Korona kupowała mecze
- On nie ma prawa być trenerem
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Nie jest prawdą, że w toku prokuratorskiego przesłuchania we Wrocławiu w dniu 29 bm. przyznałem się do winy, czym potwierdzić jakoby miałem zarzut korupcji w kieleckim klubie Kolporter" - czytamy w oświadczeniu Dariusza Wdowczyka, które w poniedziałek wysłał do tvn24.pl.
Trener zapewnia, że motywem jego działania - nie precyzuje jednak, na czym ono polegało - było "zapewnienie rzetelnego sędziowania meczów, w których uczestniczył zespół Kolportera". "Był to jedyny sposób na zneutralizowanie korupcyjnego oddziaływania sportowych przeciwników" - twierdzi szkoleniowiec, sugerując, że to III-ligowi rywale korumpowali sędziów w meczach przeciwko kieleckiej drużynie.
"Motywem działania nie było zatem wypaczenie wyniku, bowiem wobec klasy drużyny Kolportera, uzyskanie pozytywnego rezultatu z każdą z drużyn III ligi nie stanowiło zadania przekraczającego jej możliwości. Ale tylko przy założeniu rzetelnego sędziowania" - przekonuje w swoim oświadczeniu Wdowczyk.
Trener zapewnia, że "nigdy osobiście nie przekazywał sędziom lub ich wysłannikom jakichkolwiek pieniędzy ani też nie prowadził z nimi rozmów o praktykach korupcyjnych."
Na koniec Wdowczyk napisał, że nie uchyla się od odpowiedzialności w tej sprawie, ale tylko w części, za którą czuje się odpowiedzialny. "I w tym zakresie będę współdziałał
z prokuraturą i wszystkimi, którzy do rzetelnego jej wyjaśnienia zmierzają" - napisał były trener Korony Kielce.












































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!