Wściekły rój pszczół zaatakował Wimbledon
Tego tenisiści biorący udział w turnieju na kortach Wimbledonu na pewno się nie spodziewali. Kiedy spokojnie przechodzili sobie z kortów do szatni, zaatakował ich... rój wściekłych pszczół. Wielu zawodników w popłochu uciekło z niebezpiecznego miejsca. I mieli rację - z rozjuszonymi pszczołami lepiej nie zadzierać.
- W Wimbledonie można dorobić się na pogodzie
- Nagich kibiców tenisa nie obsługujemy
- Znaleźli sposób na Serenę
- Wimbledon: Zwycięstwa Janowicza i Zaniewskiej
- Domachowska wygrała z Szarapową
- Radwańska: A miałam się wycofać z Eastbourne
- Radwańska i Domachowska wygrały w deblu
- Tenisistka piękna i bogata
- Polki na Wimbledonie: misja kompletna
- Radwańska rozgromiła Domachowską
- Pszczoły wymierają. Rolnictwu grozi katastrofa
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Pszczoły całkowicie opanowały patio, przez które tenisiści przechodzili z kortów do szatni. Teren trzeba było odgrodzić, bo zdrowie zawodników było poważnie zagrożone.
Do akcji wkroczyło dwóch nieustraszonych pracowników, którzy szybko przebrali się w specjalne, ochronne stroje i unieszkodliwiło nieproszonych latających gości.
"Szedłem na trening i na początku nie wiedziałem, co się dzieje. Myślałem, że brzęczenie to wynik awarii nagłośnienia. Jednak, kiedy wokół mnie zaczęły latać pszczoły szybko uciekłem do siatki" - opowiadał przerażony amerykański tenisista Wayne Odesnik.












































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!