Otylia kupuje mieszkanie
To był bardzo intensywny dzień. Otylia Jędrzejczak w czwartek nie miała czasu nawet dla próbującego się z nią skontaktować i wyjaśnić wszystkie nieporozumienia oraz wątpliwości trenera Pawła Słomińskiego. No, ale kupno mieszkania jest wystarczającym usprawiedliwieniem - ironizuje "Fakt".
- A miało być tak pięknie...
- Trener pływaków zostawi Otylię
- Otylia nie zdobyła medali, myśli o emeryturze
- Wiemy, dlaczego Otylia nie zdobyła medalu
- Mistrzyni olimpijska ofiarą molestowania
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-02-14

temp. min -19°C max. 1°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Nasza najlepsza pływaczka na razie nie zastanawia się nad swoją sportową przyszłością. "Nawet jeśli zdecyduję się na start w kolejnych igrzyskach, przez rok będę tylko... bawić się w wodzie" – ogłosiła w Pekinie.
Po powrocie do kraju nie zmieniła zdania, ale trudno jej się dziwić. Po trzech latach intensywnych przygotowań do igrzysk olimpijskich wreszcie ma czas na spokojne pozałatwianie innych, nie dotyczących sportu spraw. Jedną z nich jest kupno mieszkania w Warszawie - czytamy w "Fakcie".
Pochodząca z Rudy Śląskiej Otylka coraz mocniej wiąże się ze stolicą. Ma już jedno mieszkanie w tym mieście. W czwartek razem ze swoją mamą Krystyną pojawiła się na ulicy Łabiszyńskiej, na warszawskim osiedlu Bródno. Obie panie zniknęły w jednym z tamtejszych bloków. Wyszły z niego w towarzystwie mężczyzny. Całość wyglądała jak finalizowana transakcja kupna mieszkania. I to raczej udana, bo Otylia była w świetnym humorze. Z klatki schodowej do samochodu maszerowała roześmiana i wyraźnie zadowolona.
Nawet jeśli sama pływaczka nie planuje przeprowadzki, a mieszkanie ma być tylko inwestycją na przyszłość, jej decyzja jest dość zaskakująca. Bródno, gdzie „Oti” oglądała lokal, jest położone dość daleko od centrum Warszawy, a mimo to mieszkania nie są tu tanie. Nawet kupując kawalerkę w wybudowanym 30 lat temu bloku trzeba zapłacić około 8 tysięcy złotych za metr kwadratowy.
























































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!