Mistyfikacja u Lisa? Policja bada nagranie
Policja zatrzymała szefa ochrony i właściciela hotelu w Mielnie, gdzie piłkarze Polonii pobili się z policjantami - podała "Rzeczpospolita". Jak dowiedział się dziennik.pl, zażądał tego prokurator, bowiem obaj zeznali w śledztwie, że nie istnieje nagranie bójki z kamer monitoringu. Tymczasem Tomasz Lis pokazał ten film w TVP. Co więcej - policja podejrzewa, że nagranie jest sfabrykowane. Telewizja publiczna przekazała już taśmę policji, która teraz będzie badać jej wiarygodność.
- Polonia: Nic nie wiemy o aresztowaniu Majdana
- Majdan: Policja straszyła mnie YouTube'em
- Policja weszła do domu Tomasza Lisa
- IPN reklamuje się Tomaszem Lisem
- Telewizja publiczna straci igrzyska?
- Majdan nie chce zeznawać w sprawie bójki
- Milion złotych dla Hanny Lis od TVP
- Agent 007 dostał zlecenie na Tomasza Lisa
- Doda nie wpuszcza Majdana do łóżka
- Rozprawka o Lisie i bruku
- Majdan i Świerczewski trzeźwieją za kratami
- Polonia: Majdan i Świerczewski mogą grać
- Majdan i "Świr" oskarżają policję
- Lis: Skarżył się na mnie Gosiewski
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Zatrzymani zostali: współwłaściciel hotelu Siesta w Mielnie i szef firmy monitorującej obiekt, w którym 28 lipca byli reprezentanci Polski w piłce nożnej, Radosław Majdan i Piotr Świerczewski, awanturowali się z policją.
>>>Zobacz film z bójki Majdana z policją
Zatrzymania mają związek z nadanym w poniedziałek w TVP, w programie "Tomasz Lis na żywo", filmu z kamery hotelowej, na której zarejestrowano przebieg awantury. Jak ustalił dziennik.pl, obaj zatrzymani na początku śledztwa mężczyźni zeznali, że system monitorujący hotel był w trakcie instalowania i w dniu bójki nie działał. Gdy prokuratorzy zobaczyli film w telewizji, kazali zatrzymać szefa hotelu i firmy monitorującej. Obaj dostali zarzuty składania fałszywych zeznań.
Co więcej - jak dowiedziała się "Rzeczpospolita", policja podejrzewa, że nagranie zostało sfabrykowane. Z wyemitowanego filmu wynika, że policja nie miała powodów do tak ostrej interwencji. Tak to zostało przedstawione w programie.
Na filmie Jarosław Chwastek, trzeci z uczestników bójki, stał spokojnie z boku. W pewnej chwili widać, jak podbiega do niego policjant i zaczyna bić pięścią.
Policjanci tłumaczyli w programie Lisa, że film nie pokazuje pierwszej części zajścia, czyli chwili, kiedy Świerczewski atakuje funkcjonariuszy. Nie ma też dźwięku i nie słychać, jak piłkarze cały czas wulgarnie wyzywają policjantów i ich wyśmiewają.
Jak dowiedział się dziennik.pl, właśnie brak początkowego fragmentu, jak i zaciemnienie części obrazu - a tam właśnie Świerczewski miał bić policjantów - są podejrzane. To może wskazywać, że ktoś celowo sfabrykował nagranie tak, by przedstawiało w korzystnym świetle piłkarzy.
Chwastek odpiera zarzuty o sfabrykowaniu taśmy. "Policja tak twierdzi, bo to jest jej linia obrony. Ja mam oryginalny dysk z całością nagrania i chciałbym, żeby zobaczyła to prokuratura. Ale boję się z tym pójść na policję, bo nie wiem, co się wtedy z tym nagraniem stanie" - mówi "Rzeczpospolitej".
W Świnoujściu zatrzymano też dziewczynę Jarosława Chwastka, która była świadkiem awantury. Kobieta została jedynie doprowadzona na przesłuchanie w charakterze świadka.












































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!