Zapaśniczka oddała im swój medal
W Pekinie stanęła na najniższym stopniu podium, ale ma największe serce z naszych olimpijczyków. Zapaśniczka Agnieszka Wieszczek oddała wywalczony podczas igrzysk brązowy medal, by pomóc w leczeniu Franka, rocznego synka judoki Krzysztofa Wiłkomirskiego - pisze "Fakt".
- Medal naszej olimpijki wylicytował oszust
- Wiłkomirski odpadł z turnieju
- Piłkarze uratują dziecko przed śmiercią
- Polska olimpijka sprzedała medal na aukcji
- Polski judoka przespał swoją walkę
- Olimpijka o wielkim sercu ma sponsora i samochód
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Wiłkomirski bardzo chciał wywalczyć medal olimpijski, by premię finansową przeznaczyć na opłacenie kolejnych operacji swojego urodzonego bez zastawki i komory serca synka. Nie udało się, ale z pomocą przyszła mu koleżanka z olimpijskiej reprezentacji.
>>>Musi zdobyć medal, by jego synek mógł żyć
"Na pomysł oddania medalu Krzyśkowi wpadłam razem z Moniką Michalik. Zadzwoniłam do niego jeszcze w Chinach, potem spotkaliśmy się na lotnisku. Dowiedziałam się na czym sprawa tak naprawdę polega" - opowiada "Faktowi" Wieszczek. Po powrocie do kraju akcja, której celem jest licytacja medalu, nabrała tempa.
"W czwartek oddałam Krzyśkowi swój medal. Trzeba zrobić z niego replikę. Oryginał zostanie przekazany na aukcję, z której dochód zostanie przeznaczony na konto fundacji, z którą współpracuje Krzysiek. Oddałam też misia, którego ktoś rzucił mi z trybun zaraz po ostatniej walce w Pekinie" - opowiada "Faktowi" zapaśniczka. Zapewnia, że nie było jej żal rozstawać się z trofeum.
"Wisząc na ścianie, na pewno nikomu nie pomoże. A tak, mam nadzieję, zostanie zlicytowany za dobre pieniądze, które uratują dziecko Krzyśka. Oddałam go z radością, bo mnie jeszcze by się gdzieś zawieruszył" - śmieje się Agnieszka.












































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!