Shon Williams na co dzień trenował futbolistów z Buffalo i wiódł spokojne życie. Aż do momentu, w którym postanowił okraść miejscowy bank. Wraz ze wspólnikiem napadł na National City Bank, ale nie uciekł z łupem daleko, bo policja ruszyła za rabusiem w pogoń i szkoleniowiec trafił za kratki.
Williams wpadł do banku wraz ze wspólnikiem Benyusefem Hicksem. Następnie rabusie związali trzy osoby, które załatwiały właśnie swoje interesy w banku, ukradli 12 tysięcy dolarów i... uciekli gdzie pieprz rośnie.
Nie mieli jednak szczęścia, bo po pewnym czasie ujęła ich policja i trafili za kratki.
Trener przestał prowadzić drużynę futbolistów i tak skończyła się jego brawurowa akcja - pisze serwis zczuba.pl.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|