Grzegorz Lato na celowniku prokuratury?
Minister sportu w rozmowie z DZIENNIKIEM przyznaje: jeden z kandydatów na prezesa PZPN może mieć problemy z prawem. "Zadbajcie, by nikt z szemraną przeszłością nie wszedł do władz" - apeluje Mirosław Drzewiecki. DZIENNIK sprawdził, o kogo chodzi. Okazuje się, że może to być Grzegorz Lato.
- Walka z korupcją to cel numer jeden
- Listkiewicz: Ja do aresztu? Nie boję się
- Grzegorz Lato: Daję sobie rok na naprawę PZPN
- "Mogę być szefem PZPN. Mam tylko zarzuty"
- Boniek i Lato stają naprzeciw siebie
- Lato rządzi w PZPN
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Latą może zająć się mielecka prokuratura. Sprawa dotyczy rzekomo bezgotówkowej umowy transferowej, którą sześć lat temu podpisał Lato. Ówczesny senator SLD i wiceprezes Stali Mielec zgodził się na bezpłatne przejście piłkarza Piotr Durdy do ŁKS Łódź. Ale czy rzeczywiście transfer był bezgotówkowy? - zastanawia się DZIENNIK.
Okazuje się, że rok później kurier z Łodzi przywiózł do Mielca pieniądze za ten transfer. A konkretniej - jak wynika z informacji DZIENNIKA - ostatnią ratę za transfer w wysokości 10 tysięcy złotych. W zamian wysłannik ŁKS otrzymał potwierdzenie wpłaty z wpisem: "za transfer zawodnika w sezonie 2002-2003".
Możliwe, że to nie koniec kłopotów prokuratorskich Laty. Bo jak nieoficjalnie mówią DZIENNIKOWI osoby związane z wrocławskim śledztwem, pod lupą prokuratury jest także działalność byłego skrzydłowego polskiej reprezentacji w czasie jego pracy w Amice Wronki.























































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!