Olisadebe piłkarzem roku w Chinach?
Kiedy przed rokiem Emmanuel Olisadebe wyjeżdżał do Chin, by tam kontynuować swoją karierę, wydawało się, że skazuje się tym samym na piłkarski niebyt. Były reprezentant Polski wiedział jednak, co robi. W prowincjonalnym Henan Jianye odbudował formę i teraz bije się o niego pół ligi.
- "Oli" strzela jak za starych dobrych czasów
- Oto piłkarz, który odmówiłby Beenhakkerowi
- Nigeryjczycy kupują Polki na żony
- Olisadebe znów strzela
- Kolejna bramka Olisadebe za Wielkim Murem
- Dwie bramki Olisadebe
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Emmanuel Olisadebe został wicekrólem strzelców w Chinach. Jak pisze "Super Exprss", dzięki temu zostanie tam na kolejny rok, na dużo lepszych warunkach. Przeciętny Henan może zamienić na silnego wicemistrza Kraju Środka z Szanghaju.
"Szansa na to, że zostanę w Chinach, jest bardzo duża. Oczywiście, bardzo ważny jest aspekt finansowy" - zaznacza polski napastnik.
Działacze Henan są tego świadomi, dlatego szykują dużą podwyżkę dla Olisadebe. Tyle że... wielką ochotę na "przechwycenie" Emmanuela ma też wicemistrz Chin, Shanghai Shenhua. Tak czy inaczej, w nowym sezonie Nigeryjczyk z polskim paszportem powinien zarabiać grubo ponad 500 tysięcy euro netto.
Co więcej, "Emsi" został nominowany do tytułu najlepszego piłkarza chińskiej ligi. Jeśli go zdobędzie, będzie mógł przebierać w ofertach najlepszych klubów w Chinach.












































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!