"Tygrys" przehulał 30 milionów euro
Był bogaczem, ale teraz musi żyć oszczędnie. Były mistrz świata w boksie, Dariusz Michalczewski przyznaje, że z pieniędzy, jakie zarobił podczas sportowej kariery, nie zostało już wiele. "Przehulałem 30 milionów euro. Pieniądze zabrały mi moje poprzednie kobiety" - żali się "Tygrys".
- "Nie pójdę do więzienia, bo się żenię"
- Michalczewski: Sprowokowali mnie do bójki
- Michalczewski: Zdradzałem swoje żony
- Byłe żony chcą oskubać "Tygrysa"
- Żona "Tygrysa" żyje z zasiłku
- Michalczewski trenuje w łóżku z ukochaną
- "Gołota? On nigdy nic nie wygrał"
- Michalczewski ma zarzuty za pobicie
- "Tygrys" się rozwodzi
- Michalczewski: Marzę o rozwodzie w grudniu
- "Tygrys" dostał rozwód na gwiazdkę
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Ile pieniędzy ma Michalczewski, nie wiadomo. Pewne jest jedno - nie tyle, ile by sam chciał. "Nie mam już milionów" - podkreśla były mistrz świata zawodowego boksu.
Na ringu "Tygrys" zarobił wielkie pieniądze, ale szybko zaczął nimi szastać.
Michalczewski uważa, że wszystkiemu winne są jego byłe żony i narzeczone. "To moje poprzednie kobiety zabrały mi pieniądze" - podkreśla.
Na gwiazdkę Michalczewski dostał wreszcie wymarzony rozwód, za który słono zapłacił. Teraz jest ubogi, lecz szczęśliwy i wiedzie spokojny żywot u boku 28-letniej Barbary Imos.
"Przehulałem 30 milionów euro" - łapie się za głowę zdumiony Michalczewski.












































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!