Będą polować na polskich szczypiornistów
"Byliśmy myśliwymi w dzikim lesie, teraz to na nas będą polować" - mówi trener polskich szczypiornistów Bogdan Wenta przed mistrzostwami świata w Chorwacji. "Będę zadowolony z każdej wygranej, ale apetyt rośnie w miarę jedzenia" - dodaje szkoleniowiec. Polacy będą bronili na mistrzostwach srebrnego medalu wywalczonego dwa lata temu w Niemczech.
- "Już nie powiem, że będzie złoto"
- Nasi za brąz dostaną 200 tysięcy złotych
- Nasi szczypiorniści pokonali Słowaków
- Oni będą walczyć o medal mistrzostw świata
- Wenta: Każdy mecz będzie jak finał
- Chorwaccy szczypiorniści wygrali mecz otwarcia
- Polscy szczypiorniści zdeklasowali Algierię
- Szczypiorniści Wenty przegrali wygrany mecz
- Zobacz dramat polskich szczypiornistów
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Przed wyjazdem na turniej do Niemiec w reprezentację Polski wierzyli głównie sami zawodnicy. Inni mówili, że piłkarzy może mamy niezłych, ale drużyny z tego nie ma żadnej,
trochę nas lekceważono. Teraz jesteśmy w kręgu faworytów. Duży to krąg, ale zawsze. W Niemczech byliśmy jak myśliwy, który nie bał się polować w dzikim lesie, teraz odbędzie się
polowanie na nas" - tłumaczy Wenta.
Wygrywać wcale nie będzie więc łatwo. "Trzeba będzie bardzo uważać. Jesteśmy po burzliwym okresie, po rezygnacji z gry Grzegorza Tkaczyka, który był dla nas bardzo ważny, po
kontuzjach. Teraz wytworzyło się w drużynie coś nowego - duża determinacja, duma z reprezentowania kraju. Chcemy odnieść sukces w Chorwacji, ale jednocześnie uczymy się żyć z
presją" - kończy Wenta.












































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!