Dziennik.plSport

Środa, 23 maja 2012

Imieniny: Iwony, Emilii, Dezyderiusza

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 36°C

"Nie pójdę do więzienia, bo się żenię"

2009-01-26 | Ostatnia aktualizacja: 20:18 | Komentarze: 0 | skomentuj

Choć już zakończył sportowa karierę, to o Dariuszu Michalczewskim wciąż jest głośno. Bokser zdążył się w tym czasie ożenić, rozwieść i zaręczyć. A teraz dostał zarzut udziału w pobiciu i może trzy najbliższe lata spędzić za kratkami. "Nie pojdę do więzienia, bo się żenię" - mówi jednak "Tygrys".

Pogoda

POLSKA

Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 31°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"W życiu nie dam się zamknąć, przecież wkrótce mam się żenić. A jakby coś, to im ucieknę, tak jak ten gość z serialu "Skazany na śmierć. A poza tym, tygrysy powinny żyć na wolności, a nie za kratami!" - - mówi "Super Expressowi" Michalczewski.

Według boksera cała sprawa to jakiś absurd. "Byliśmy w restauracji, kiedy zaczęli nas zaczepiać jacyś pijani goście. Awanturowali się, przeklinali, jeden nawet rzucił w nas stolikiem! Jeśli ktoś był zaatakowany, to nie oni, ale my" - denerwuje się wieloletni mistrz świata w boksie.

Prokuratura rejonowa w Sopocie miała jednak inne zdanie. "Zajście miało charakter męskiej bójki po alkoholu" - ocenia Tomasz Landowski, zastępca prokuratora rejonowego w Sopocie.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Najczęściej komentowane

«