Polacy po meczu: Artur jest bohaterem!
Po wygranym meczu z Norwegią w polskim zespole wszyscy byli zgodni. "To Artur Siódmiak jest bohaterem spotkania z Norwegią. Jesteśmy z niego dumni. Należała mu się ta bramka" - mówili nasi szczypiorniści. Podopieczni Bogdana Wenty byli zmęczeni, ale bardzo szczęśliwi.
- Żonaty piłkarz całował się z Chorwatką
- Chorwaci: Polacy są niebezpieczni
- Co za mecz! Polacy w półfinale!
- Nie było układu. Dania zagrała dla nas
- Wenta odetchnął. Wszyscy zdolni do gry!
- Niemieccy szczypiorniści wietrzą spisek
- Zobacz rzut, który dał nam awans
- Dzięki niemu Polacy będą walczyć o medale
- "Za tego gola należy się dożywotnia pensja"
- Norwegowie: Sędziowie sprzyjali Polakom!
- Wulgarny opis sukcesów piłkarza ręcznego
- O finał zagramy z Chorwacją
- Przez Polaków płaczą całe Niemcy
- Tak Chorwaci szykują się na Polaków!
- TVP zamiast hymnu pokazała podpaski
- Tak "naprawia" się piłkarzy ręcznych
- Bogdan Wenta jasnowidzem
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Krzysztof Lijewski: "Coś nieprawdopodobnego! Mogliśmy grać o 9. miejsce, a gramy o medale. Radość, szczęście, łzy wzruszenia. Nie wiem, co powiedzieć, nie wróciłem jeszcze do rzeczywistości. Jak rzuciliśmy się na Artura to tak go wycałowaliśmy, że jego żona już nie będzie musiała tego robić przez pół roku. "Siódym" to absolutny bohater meczu. Czapki z głów! Jestem z niego dumny".
Mariusz Jurasik: Widziałem jak Artur rzuca, rozpaczliwie patrzyłem, czy piłka wleci do bramki. Wleciała, a rywale stanęli jak wryci. Mieli jeszcze kilka sekund, ale ta akcja ich przybiła. O, rany, to chyba tylko my potrafimy takie scenariusze pisać, bo przecież wszyscy pamiętają, co się działo na poprzednich MŚ".
Michał Jurecki: "Byłem bardzo blisko piłki, już chciałem ją łapać, rzucać. Ale sprzed nosa sprzątnął mi ją Artur Siódmiak i sam rzucił. Wpadła do siatki. Zostały cztery sekundy, Norwegowie już nic nie mogli zrobić. Uff, to był strasznie trudny mecz".
Karol Bielecki: "Chyba nikomu taki gol nie należał się tak, jak właśnie Arturowi. Zawsze w obronie walczy za trzech, zdobywa bardzo mało goli i za ten cały wysiłek, często przez kibiców niedoceniany ten gol jest piękną zapłatą".




















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!