"Za tego gola należy się dożywotnia pensja"
"Gdy Norwegowie prowadzili w końcówce, widziałem, że u niektórych naszych zawodników na ławce już pojawiały się łzy w oczach" - mówił po emocjonującym zwycięstwie Bogdan Wenta, trener naszych szczypiornistów. Dlatego szkoleniowiec uważa, że Artur Siódmiak, którego bramka w ostatnich sekundach meczu dała nam awans do półfinału mistrzostw świata, powinien dostać... dożywotnią pensję.
- Chorwaci: Polacy są niebezpieczni
- Zobacz rzut, który dał nam awans
- Polacy świętowali przy jednym piwku
- TVP zamiast hymnu pokazała podpaski
- Nie było układu. Dania zagrała dla nas
- Tak "naprawia" się piłkarzy ręcznych
- Dzięki niemu Polacy będą walczyć o medale
- Polacy po meczu: Artur jest bohaterem!
- Norwegowie: Sędziowie sprzyjali Polakom!
- O finał zagramy z Chorwacją
- Przez Polaków płaczą całe Niemcy
- Tak Chorwaci szykują się na Polaków!
- Bogdan Wenta jasnowidzem
- Co za mecz! Polacy w półfinale!
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -14°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Cuda czasami się zdarzają" - mówił po meczu polski trener. "Dopisało nam trochę szczęście i dokonaliśmy czegoś, co wydawało się nieprawdopodobne" - powiedział Wenta. I zaapelował do działaczy związku piłki ręcznej, by przyznali bohaterowi spotkania dożywotnią pensję.
>>>Trener Wenta jasnowidzem. Dosłownie!
Artur Siódmiak został bohaterem spotkania Polska - Norwegia podczas MŚ piłkarzy ręcznych w Chorwacji. W ostatnich sekundach meczu przymierzył i wykonał celny rzut przez całe boisko. Ta bramka
dała Polsce zwycięstwo 31:30 i awans do półfinału.
























































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!