Na tego Chorwata musimy uważać
Dziś o 20.30 gramy z Chorwacją w półfinale mistrzostw świata. Kogo powinniśmy się obawiać najbardziej? Oczywiście Ivano Balicia, który jest prawdziwą legendą piłki ręcznej. Łatwo nie będzie. Wystarczy popatrzeć, co Chorwat wyprawia na boisku. Zresztą, zobaczcie sami.
- Wenta ma receptę na pokonanie Chorwacji
- Polscy szczypiorniści największymi brutalami
- Nie daliśmy rady! Chorwaci za mocni!
- Wenta: Nie mamy nic do stracenia
- Polacy zagrają w bałkańskim piekle!
- Jeszcze zdążysz na półfinał w Chorwacji!
- Snajper bez palca katem Polaków
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Balić zdecydowanie więcej niż na boisku zarabia na swoim wizerunku. Francuzi piszą o nim, że ma fryzurę rockandrollowca, nonszalancję blagiera, a miny, jakie robi, pokazując sędziom, że był faulowany, to aktorstwo klasy B.
>>>Zobacz Balicia w akcji
Pali 15 papierosów dziennie, czasami nawet przed meczem. Na ostatnich mistrzostwach Europy w Norwegii stał przed halą w Stavanger z kapturem naciągniętym na głowę i prosił dziennikarzy o
ogień - pisze "Rzeczpospolita".
Portal Światowej Federacji Piłki Ręcznej opisał go samymi rzeczownikami: „Przewodnik stada i egzekutor, artysta, ale i sumienny rzemieślnik, reżyser i aktor, projektant i wielki hazardzista”.












































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!