Dziennik.plSport

Środa, 23 maja 2012

Imieniny: Iwony, Emilii, Dezyderiusza

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 36°C

Twardziel Jaszka grał z pękniętą kością

2009-02-02 | Ostatnia aktualizacja: 20:31 | Komentarze: 0 | skomentuj

Bartłomiej Jaszka dla zespołu zrobiłby wszystko. To właśnie nasz środkowy rozgrywający jest cichym bohaterem meczu o brązowy medal z Danią. Jaszka miał być liderem kadry, ale w Chorwacji długo zawodził. W meczu o trzecie miejsce musiał jednak zagrać ze względu na kontuzję kolegi. Spisał się wyśmienicie. Grał z pękniętą kością, a mimo to walczyl jak lew.

Pogoda

POLSKA

Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 31°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Jaszka w poprzednich meczach zawodził. W rolę lidera wcielił się Damian Wleklak, który przed spotkaniem z Danią nabawił się kontuzji.

Dopiero 10 minut przed rozgrzewką Wleklak zdecydował, że jednak może grać. Ale od pierwszej minuty Bogdan Wenta musiał postawić na Jaszkę. Ten w końcu pokazał wszystkie swoje walory. Zdecydowanie przewodził swoim kolegom, nie bał się także rzucać.
W drugiej połowie Jaszka upadł na ziemię i zwijał się z bólu. Zacisnął jednak zęby i wrócił na boisko. Okazało się, że podczas upadku... szczypiorniście pękła kość ręki. Jaszka nie miał jednak zamiaru schodzić z boiska.

"Trenerze, nie ma co się oszczędzać" - zakomunikował Wencie. "Po meczu z Danią czuję, że nadal mogę być potrzebny drużynie" - cieszył się po dekoracji zawodnik z charakterem.

mch
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Najczęściej komentowane

«