Dziennik Gazeta Prawana logo

Wielki Nadal doprowadził Federera do łez

2 lutego 2009, 09:24
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
To był najlepszy finał Australian Open od 21 lat. Rafael Nadal i Roger Federer stworzyli kosmiczne widowisko, które trwało niemal pięć godzin! Po ostatniej piłce przegrany Roger Federer nie mógł się opanować. Z jego oczu strumieniami lały się łzy. Tenisowy świat patrzył jak oniemiały.

Federer odbierał nagrodę za drugie miejsce i płakał jak bóbr. Długo nie mógł powiedzieć do mikrofonu nawet słowa. Cały stadion, wraz ze zwycięzcą Rafaelem Nadalem klaskał i starał się pocieszyć Federera.

Federer płakał, bo zdawał sobie sprawę, że tym razem mógł z Nadalem wygrać. Rywal był przecież bardzo zmęczony pięciogodzinnym maratonem w półfinale z Fernando Verdasco. Mimo to okazał się lepszy od Szwajcara. , być może najlepszym graczem w historii. Udowodniłeś to już nie raz" - stwierdził po spotkaniu Nadal.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj