W więzieniu "Diablo" by się zabił
Czołowy polski bokser Krzysztof Włodarczyk nie dodał otuchy więźniom, z którymi spotkał się na warszawskiej Białołęce. "Gdybym trafił za kraty, popełniłbym samobójstwo" - niespodziewanie oświadczył "Diablo" podczas rozmowy z osadzonymi. "Gdyby nie sport, pewnie siedziałbym tutaj z wami" - dodał pięściarz.
- Kibic zastrzelił piłkarza w czasie meczu
- Polski bokser sensacyjnym mistrzem!
- "Diablo" będzie walczył o mistrzostwo
- "Diablo": Wielki przekręt w walce o mistrzostwo
- "Diablo" będzie walczył pod chmurką
- Stracił mistrzowskie pasy, bo był za gruby
- "Diablo" chce spłacić długi i wyjechać do Azji
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Włodarczyk pojechał na Białołękę na zaproszenie kilku skazanych, którzy tworzą więzienny miesięcznik i radio.
"Diablo" wie, że gdyby nie boks, mógłby wylądować w więzieniu. "Znalazłem się w złym towarzystwie, na bakier z prawem. Trafiłbym pewnie za kraty, a tego bym nie wytrzymał i popełniłbym samobójstwo... Uratował mnie sport" - zszokował wszystkich pięściarz.
27 marca w Mediolanie "Diablo" zmierzy się w walce o mistrzowski pas w kategorii junior ciężki z Giacobbe Fragomenim.












































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!