Dziennik.plSport

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 27°C

Horror Radwańskiej. Na szczęście wygrany

2009-05-05 | Ostatnia aktualizacja: 00:10 | Komentarze: 0 | skomentuj

W 2. rundzie turnieju w Rzymie Agnieszka Radwańska zmierzyła się z Francuzką Aravane Rezai. Polska tenisistka w tym meczu sama zgotowała sobie horror. W trzecim secie prowadziła już 5:0, ale nie potrafiła postawić "kropki nad i". Rywalka doprowadziła do remisu. Na szczęście po dramatycznym tie breaku "Isia" pokonała 108. zawodniczkę rankingu WTA.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

I set:

Początek meczu nie najlepszy dla Radwańskiej - rywalka szybko wyszła na prowadzenie. Wygrała 3 gemy, Polka tylko jednego. Co prawda "Isia" odrobiła jeszcze gema, ale Rezai odpowiedziała zwycięstwem w kolejnym i mieliśmy 4:2 dla Francuzki. Szybko zrobiło się zresztą 5:2.

Radwańska wzięła się jednak w tej sytuacji do roboty. Szybko odrobiła dwa gemy i zrobiło się 4:5 dla Rezai. Ostateczny cios zadała jednak Francuzka. Set zakończył się wynikiem 6:4 dla Rezai.

II set:

Radwańska podejmuje rękawice. Po dwóch pierwszych gemach prowadzi 2:0. Francuzka odpiera jednak ataki "Isi" i po mocnej wymianie doprowadza do stanu 2:1. Radwańska przełamuje serwis Rezai i wychodzi na prowadzenie 3:1, a potem 4:1. Następny gem należy do rywalki. Ale "Isia" nie wypuści już zwycięstwa z rąk - 5:2! Koniec seta - miażdżąca przewaga Polki i łatwa wygrana 6:2.

III set

Szybko zaczęła Radwańska - kilkanaście minut i było już 5:0 dla niej. Gdy wydawało się, że nasza tenisistka zakończy mecz, to rywalka nabrała wiatru w żagle. Przerwała fatalną passę w szóstym gemie przy własnym serwisie. Potem poszła za ciosem i zmniejszyła stratę do jednego gema (4:5).

Radwańska totalnie się pogubiła. Ze stanu 5:0 zrobiło się 5:5. Na szczęście w 11. gemie przy swoim serwisie Polka wyszła na prowadzenie 6:5. Po chwili jednak znów był remis. O wszystkim rozstrzygnął tie break. W nim Radwańska przegrywała 1:4, ale nie poddała się i doprowadziła do stanu 5:5, by ostatecznie wygrać 9:7 i całe spotkanie 2:1.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Najczęściej komentowane

«