Miłość Domachowskiej i Korzeniowskiego kwitnie
Marta Domachowska nie mogła przegrać, bo nagrodą za zwycięstwo był buziak od Pawła Korzeniowskiego. Mistrz świata w pływaniu dopingował swoją dziewczynę na kortach Legii, gdzie trwa turniej tenisowy turniej Warsaw Open. Skutecznie, bo Marta pokonała Akgul Amanmuradową z Uzbekistanu 6:2, 6:1.
- Korzeniowski pobił rekord na 50 m motylkiem
- Domachowska już poza Warsaw Open
- Domachowska przegrała w Marsylii
- Szarapowa po raz pierwszy w Polsce
- Domachowska idzie w ślady Radwańskiej
- Fantastyczne zwycięstwo Domachowskiej
- Wozniacki: Niech wygra Domachowska
- "Korzeń": Strój sam nie popłynie
- Domachowska już odpadła z Roland Garros
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Domachowska ostatnio nie odnosi sukcesów, ale bardzo chciała pokazać się z dobrej strony przed warszawskimi kibicami. A zwłaszcza przed swoim chłopakiem. Zagrała już w poniedziałek, by mecz obejrzał jej ukochany, który dziś wyjeżdża na mistrzostwa Polski w pływaniu do Ostrowca Świętokrzyskiego. Marta oczarowała publiczność, a nagrodą za awans do drugiej rundy było 8 tysięcy dolarów i soczysty buziak od Pawła Korzeniowskiego.
"Zagrałam dobry mecz i jestem zadowolona. Nie przestraszyłam się jej wyglądu, bo większość czasu trenuję z chłopakami" - śmiała się Marta. "W środę miałam grać w eliminacjach do French Open w Paryżu, ale już nie zdążę, bo tego dnia czeka mnie druga runda Warsaw Open. Nie żałuję wyboru, zawsze lubię grać przed polską publicznością i chcę w tym turnieju pozostać jak najdłużej".
















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!