Zabronili jej trenować, bo jest... w ciąży
Kiedy Agnieszka Wieszczek stawiła się na zgrupowaniu w Zakopanem, okazało się, że nie może trenować. Brązowej medalistce olimpijskiej z Pekinu zabroniono uczestniczenia w zajęciach z powodu ciąży. "Jak tak można? Przecież nie jestem trędowata!" - denerwuje się zapaśniczka.
- Zobacz najseksowniejsze sportsmenki!
- Agnieszka Wieszczek z brązowym medalem
- Polska zapaśniczka mistrzynią Europy
- Polka wicemistrzynią świata w zapasach
- Sześcioro polskich zapaśników na dopingu
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-02-14

temp. min -19°C max. 0°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Wieszczek zwróciła się do lekarza o wydanie odpowiedniego zaświadczenia. "Pani doktor stwierdziła na piśmie, że w 10. tygodniu ciąży mogę trenować oprócz stosowania ciężkich ćwiczeń siłowych i rzutów. Ale szef wyszkolenia związku Andrzej Głaz nie przyjmuje tego do wiadomości. Powiedział, że nie zezwoli turystce na udział w przygotowaniach. Odmówił mi też zakwaterowania razem z innymi zawodniczkami. Mało tego, mam podpisać oświadczenie, że rezygnuję z przygotowań do igrzysk! Przecież nie jestem trędowata! Chcę, dopóki to możliwe, utrzymywać sprawność fizyczną, by po rozwiązaniu jak najszybciej wrócić do uprawiania zapasów" - mówi "super Expressowi" Agnieszka.
Co dalej? "Zawiadomiłam o sprawie PKOl i czekam na reakcję. Z natury jestem zadziorą i rzucanie mi kłód pod nogi tylko mnie mobilizuje" - stwierdza z naciskiem Wieszczek, która dziecko ma urodzić w styczniu.
Szef wyszkolenia PZZ Andrzej Głaz spokojnie odpiera zarzuty. "Agnieszka podchodzi do sprawy za bardzo emocjonalnie. Rozumiem jej rozgoryczenie, ale proszę mi wierzyć, że nie mam innego wyjścia - przekonuje. Co będzie, jak po zajęciach Agnieszka poroni? Do kogo będzie miała pretensje?"



















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!