>>>Tu obejrzysz I rundę
>>>W II starciu Adamek kontrolował walkę
>>>III runda i "Góral" zaczyna dzieło zniszczenia
>>>W IV rundzie Polak obijał Gunna jak worek treningowy

Tomasz Adamek na konferencji prasowej przed walką zapowiadał, że znokautuje rywala. I słowa dotrzymał! Przewaga naszego boksera była ogromna.

W pierwszej rundzie "Góral" rozbijał rywala swoim firmowym lewym prostym. W drugiej trafił Gunna kilkoma sieropwymi.

Na początku trzeciej rundy prawy prosty Adamka zamroczył rywala. Ten jednak przetrwał ciężkie chwile. W kolejnym starciu Adamek ruszył do ostrego ataku i zlał Gunna. W ostatnich dwudziestu sekundach na głowę rywala posypała się cała seria ciosów i tylko gong uratował go przed nokautem.

Piątej rundy już nie było. W przerwie sędzia w porozumieniu z lekarzem przerwał pojedynek.

Dla Polaka była to 38. wygrana (przy jednej porażce). Gunn po tej walce ma bilans 21-3-2.

Podczas tej samej gali przed Adamkiem w ringu pojawili się dwaj inni polscy bokserzy. Piotr Wilczewski w kategorii junior półciężkiej w III rundzie przegrał przez techniczny nokaut z Amerykaninem Curtisem Stevensem. Dla "Wilka" jest to pierwsza porażka na zawodowym ringu. Natomiast lepiej spisał się Mateusz Masternak, który w V rundzie pokonał Egipcjanina Nassera Aliego. Dzięki temu Masternak zapisał na swoim koncie 14. wygraną w 14. walce na zawodowych ringach.