Dziennik Gazeta Prawana logo

Wszyscy pytają: Andrzej, po co ci to?

28 lipca 2009, 21:26
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
W październiku, najprawdopodobniej dziesiątego, Andrzej Gołota zmierzy się w Katowicach lub Wrocławiu z Tomaszem Adamkiem. "To będzie polska walka wszech czasów i świetna propaganda boksu" - uważa Jerzy Kulej, dwukrotny mistrz olimpijski w boksie. Walkę zorganizuje telewizja Polsat.

"Oficjalnie kontrakt podpiszemy dopiero w przyszłym tygodniu, po przyjeździe do Polski, ale wszystko jest dograne" - przyznaje Adamek. " Szukałem dużej walki, rywal był zainteresowany, prezes Polsatu również, więc czemu nie?

"" - dodaje menedżer Adamka Ziggy Rozalski.

Walka Adamek - Gołota będzie pojedynkiem Dawida z Goliatem, nie wiadomo tylko, kto jest kim. "Góral" jest lżejszy od swojego rywala o ponad 20 kg i będzie to jego pierwsza próba w wadze ciężkiej. Jednak większość ekspertów w roli zdecydowanego faworyta stawia właśnie Adamka, który walczy regularnie. Gołota po raz ostatni stanął w ringu w listopadzie ubiegłego roku. Z powodu kontuzji musiał wycofać się już po pierwszym starciu walki z Rayem Austinem.

" Nie wiem, po co mu ta walka. Tomek jest dla niego za dobrym bokserem. Nie widzę innej możliwości niż wygrana Adamka" - mówi Janusz Gortat, który w przeszłości pracował jako trener z obydwoma zawodnikami.

". Nie mam żadnych wątpliwości, że to będzie smutny koniec jego kariery" - uważa Kulej i dodaje: "Andrzej jest połamany, podrutowany, ma pozrywane ścięgna i nieodwracalne zmiany w psychice. Gorzej mówi, gorzej widzi. Przecież wiele razy przegrywał przed czasem. To wszystko skutkuje mikrourazami, które się kumulują. Życzę mu jednego: żeby mając to, co ma, zdążył to wszystko wydać".

Gołota zapowiada, że znokautuje Adamka, ale mało kto bierze jego deklaracje poważnie. "A co innego Gołota ma mówić, żeby ściągnąć ludzi na widownię? Znam doskonale ich obydwu i wątpię, że Andrzej wytrzyma tą walkę psychicznie. Jak nie będzie sobie dawał rady, to będzie szukał innego sposobu i wszystko może skończyć się szybką dyskwalifikacją" - dodaje Gortat.

czytaj dalej

"Gdybym się bał walczyć, to nie wychodziłbym w ogóle do ringu" - komentuje Adamek. "Będę unikał jego ciosów, a sam spróbuję zadać rozstrzygające trafienie. I .

Czy więc mimo swojej przewagi fizycznej Gołota nie ma żadnych szans? "Stawiam 99:1 na korzyść Tomka. Ale dopóki walka nie będzie zakończona, ze strony Andrzeja będzie mu groziło niebezpieczeństwo" - ocenia Kulej.

Jedno nie ulega wątpliwości - Zainteresowanie tą konfrontacją będzie ogromne. Obydwaj bokserzy mogą liczyć na dobrą gażę.

"Chłopaki na pewno będą zadowoleni" - zapewnia Rozalski.

A co będzie dalej? "Tomka w styczniu czeka walka z Bernardem Hopkinsem, a jeśli z nim się nie dogadamy, to rywalem będzie Steve Cunningham" - zdradza Rozalski.

"A potem już waga ciężka" - dodaje Adamek.

Plany Gołoty zweryfikowane zostaną w październiku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj