Isinbajewa nadal przeżywa porażkę z Rogowską
Rekordzistka globu w skoku o tyczce Jelena Isinbajewa nie miała w podczas mistrzostw świata w Berlinie żadnej udanej próby. Złoty medal zdobyła Anna Rogowska. "Zawiodła mnie zbytnia pewność siebie" - powiedziała Rosjanka w Zurychu, gdzie w piątek wystartuje w konkursie Złotej Ligi.
- Niemcy zepsuli Monice Pyrek święto!
- Jelena Isinbajewa pobiła rekord świata!
- "Złote tyczki niosą mnie wysoko"
- Rosjanie: Isinbajewa przegrała z... Radwańską
- Zobacz dramat Jeleny Isinbajewej
- Rogowska: Niech mnie ktoś obudzi
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Myślałam, że to takie proste. Wyjdę na stadion, zabiorę do domu złoto, a po drodze pobiję jeszcze rekord świata. Podchodziłam do tego w tak oczywisty sposób, że musiało się to źle skończyć" - oceniła 27-letnia zawodniczka.
Dwukrotna mistrzyni olimpijska zaczęła, dzięki tej porażce, bardziej doceniać przeciwniczki oraz osiągane przez siebie wyniki.
"Przed rywalizacją w Berlinie wygrane nie były dla mnie czymś specjalnym. Tak naprawdę to nic nie znaczyły. Teraz dopiero zacznę bardziej cenić zwycięstwa. Takie przypomnienie, że sport to tylko sport i zawsze może coś nieoczekiwanego się wydarzyć, dobrze mi zrobi" - dodała.
Właśnie z tego powodu berlińskie mistrzostwa świata pozostaną w jej pamięci na długo. "Dopóki nie przejdę na emeryturę, będzie to się za mną ciągnąć" - przyznała.
W przedostatnim w tym roku mityngu Złotej Ligi wystąpią wszystkie medalistki - złota Rogowska i srebrne ex aequo Monika Pyrek (MKL Szczecin) oraz Amerykanka Chelsea Johnson.




















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!