Włoszczowska: To był tylko mój błąd
Maja Włoszczowska trafiła do szpitala po koszmarnym wypadku, do którego doszło na treningu przed mistrzostwami świata w kolarstwie. Polka przyznaje jednak, że trasa była dobrze oznakowana. "To był mój błąd. Absolutnie nie mam żadnych pretensji do organizatorów" - zaklina się nasza kolarka. Włoszczowska ma szwy na szczęce, dlatego zamiast mówić - pisze.
- "Gdyby była Maja, byłby medal"
- Polak wicemistrzem świata w kolarstwie
- Oto twarz Włoszczowskiej po wypadku
- Poobijana Maja wróci w strasznych warunkach
- Włoszczowska: Za tydzień będę jak nowa
- Włoszczowska już wsiada na rower
- Maja Włoszczowska wicemistrzynią Europy!
- Maja Włoszczowska miała groźny wypadek
- Maja Włoszczowska wyszła ze szpitala
- Koszmarny wypadek Mai Włoszczowskiej
- Mamy złoto!!! Włoszczowska mistrzynią świata!
- Włoszczowska: Jazda w tęczowej koszulce to zaszczyt
-
Złota Maja wróciła do Polski
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Włoszczowska spadła ze skalnego urwiska i wylądowała w australijskim szpitalu. Przyczyna upadku tkwiła w zablokowanym amortyzatorze. "Nie zdążyłam nic zrobić, wyleciałam przez kierownicę i uderzyłam twarzą w skale" - wyjaśnia Maja, która chwali także za fachowość australijskich lekarzy.
















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!