Dziennik Gazeta Prawana logo

Rekin straszy pływaków przed mistrzostwami świata

12 października 2007, 15:20
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Na organizatorów pływackich mistrzostw świata w Melbourne padł blady strach. Dlaczego? Okazało się, że w pobliżu australijskiego miasta pojawił się drapieżny rekin. To żarłacz biały, jeden z najniebezpieczniejszych gatunków na świecie. Zagraża pływakom, którzy w marcu będą walczyć w wyścigach na otwartym basenie.

Z dnia na dzień na australijskiej plaży robi się coraz bardziej niebezpiecznie. Sześciometrowy drapieżnik coraz częściej podpływa do zatoki. Ostatnio widziano go 140km na południe od Melbourne. A to oznacza, że jedna z konkurencji na marcowym turnieju staje pod znakiem zapytania. Na otwartym akwenie koło Melbourne mają rywalizować pływacy w wyścigach długodystansowych.

Organizatorzy zawodów mają ciężki orzech do zgryzienia. Do mistrzostw pozostało coraz mniej czasu, a działacze nie mają pomysłu, jak pozbyć się żądnego krwi olbrzyma. Pełne ręce roboty będą też mieć australijscy ratownicy. Razem z najlepszymi pływakami na świecie, do Melbourne zjadą tłumy kibiców. Sprzedano już prawie wszystkie z 45 tysięcy biletów. A to oznacza przepełnione plaże i śmiertelne niebezpieczeństwo dla turystów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj