Polski bokser wygrał kolejną zawodową walkę
10-0, w tym sześć wygranych przed czasem. To bilans polskiego boksera, Grzegorza Proksy, na zawodowym ringu. W swoim ostatnim pojedynku 24-latek pokonał doświadczonego Ojaya Abrahamsa w drugiej rundzie podczas gali w Glamorgan w Walii.
- Udany powrót polskiego boksera
- Polski bokser zmiażdży swojego rywala
- Grzegorz Proksa wygrał kolejną walkę
- Polscy bokserzy liczą się w zawodowym rankingu
- Grzegorz Proksa będzie walczył z emerytem
- Znany polski bokser zamieszany w handel kobietami
- Proksa wygrał 11. walkę na zawodowym ringu
- Grzegorz Proksa będzie bił się z austriackim emerytem
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Choć tak naprawdę to nie pokonał, bo Abrahams sam zrezygnował z walki. Rywal Proksy nie stanął do walki w trzeciej rundzie, bo odnowiła mu się kontuzja ramienia. Ale gdyby stanął, to i tak najpewniej nie wytrzymałby sześciu rund.
Proksa walczył jak w transie. W pierwszych dwóch rundach jego przewaga była wyraźna. Nie bił też na chybił trafił, tylko dokładnie celował w korpus. Po jednym z takich ciosów 42-letni rywal był liczony na początku drugiej rundy, a Proksa cały czas się rozkręcał.
















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!