Michalczewski rozstał się z żoną
Nie będzie pary małych "tygrysków" ani wielkiego weseliska w Polsce - tak jak pięć miesięcy temu zapowiadał Dariusz Michalczewski, żeniąc się z Patrycją Ossowską. Ich związek już się rozpadł! "Coś w nas wygasło" - przyznaje.
- Dariusz Michalczewski: żona ukryła przede mną synów
- Dla Michalczewskiego 10 tys. zł za taniec to mało
- Dariusz Michalczewski rozstał się z żoną
- Żona Michalczewskiego: "Tygrysie", wróć do mnie!
- Małżeństwo Michalczewskiego jest skończone
- Michalczewski nie wróci na ring nawet za 10 mln dol.
- Krzysztof Bosak: Za drugi ślub 5 tysięcy
- Michalczewski leczy złamane serce w pracy
- Michalczewski zaśpiewa dla Prince'a
- Michalczewski: Dajcie mi tańczyć z gwiazdami
- Była żona chowa dzieci przed Michalczewskim
- Żona "Tygrysa" żyje z zasiłku
- Dariusz Michalczewski się żeni
- Michalczewski poleciał na wakacje bez żony!
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Darek i Patrycja znają się siedem lat. Słynny bokser był jeszcze ze swoją pierwszą żoną Dorotą, gdy zaczął się spotykać z Patrycją. Nie ukrywał tego, tym bardziej że tamto małżeństwo już się rozpadło. Oboje po przejściach, oboje z dwójką synów. Planowali ślub i dzieci. Ślub odbył się na niemieckiej wyspie Sylt w październiku ubiegłego roku. Był romantyczny wieczór na plaży przy ognisku, a potem gorący seks w płatkach róż.
"Patrycja jest tak samo we mnie zakochana, jak ja w niej" - opowiadał wówczas "Faktowi" Michalczewski. Ale nie trwało to długo. On mieszka w Gdańsku, gdzie ma pracę, ona woli być w Hamburgu. "I to był największy problem" - przyznaje "Tiger". "Patrycja nie chciała przeprowadzić się do Polski, a ja do Niemiec. Przestaliśmy się dogadywać. Zaczęliśmy rzadziej dzwonić do siebie. A gdy któreś z nas chwyciło za telefon, to rozmowy nie były już tak gorące, jak kiedyś. Nie było flirtu, tej iskierki, która rozpala umysły. Coś wygasło" - dodaje.
Czy powodem rozstania była nowa kobieta w jego życiu? "Nic z tych rzeczy. Oczywiście, mam sporo koleżanek, nawet takie, z którymi flirtuję, chodzę na kawę czy kolację. Ale Patrycja wie o nich. Jedną znam nawet dłużej niż żonę, bo jedenaście lat, ale to nie miało wpływu na zakończenie naszego związku" - mówi "Tygrys".
Michalczewski nie ma wątpliwości, że to już koniec. "Oboje czuliśmy, że trzeba się rozstać. Zadzwoniłem do Patrycji i mówię: <Muszę z tobą pogadać>. Ona na to: <Ja z tobą też, chyba chodzi o to samo>. Poleciałem do Hamburga i szybko doszliśmy do porozumienia. Rozstaliśmy się w zgodzie. Słowo <rozwód> nie padło. Ale wiemy, że nasz związek definitywnie się rozpadł. Jest mi strasznie przykro" - mówi były bokserski mistrz świata.
















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!