Estonia jako pierwsza zdobyła bramkę. W 8. minucie na 1:0 strzelił Kaupo Kaljuste. Polacy odpowiedzieli golem trzy minuty później. Do bramki trafił Leszek Laszkiewicz, a podawał mu Sebastian Gonera. W 16. minucie Estonia znowu wyszła na prowadzenie. Na 2:1 strzelił Andrej Makrow.

W drugiej tercji Polacy zdołali doprowadzić do remisu. W 28. minucie po strzale Adriana Labrygi nasi zawodnicy wyrównali na 2:2. Pod koniec drugiej kwarty Polska wreszcie wyszła na prowadzenie. Bramkę na 3:2 zdobył Grzegorz Pasiut. Po dziesięciu minutach znów był remis. Na 3:3 strzelił Aleksandr Petrow.

Regulaminowy czas gry zakończył się remisem, więc potrzebna była dogrywka. Polacy szybko zaatakowali i już po dwóch minutach strzelili zwycięskiego gola. Bramkę zdobył Jarosław Różański.

Biało-czerwoni rozpoczęli ten mecz w świetnych nastrojach po zwycięstwie nad Kazachstanem. Polacy wygrali z nim w czwartek 5:2. Mecz z Estonią był bardzo trudny, ale polskiej reprezentacji udało się wygrać. Niestety nasi zawodnicy nie awansują do Elity. W swojej grupie biało-czerwoni zajmą drugie lub trzecie miejsce. Kolejność w tabeli zależy od wyniku meczu Francja - Kazachstan.

Polska - Estonia 4:3 po dogrywce (1:2, 2:0, 0:1, 1:0)
Bramki: Laszkiewicz 11, Labryga 28, Pasiut 37, Różański 62 - Kaljuste 8, Makrow 16, Petrow 46
Kary: 22 min. - 28 min.