Australijczycy byli niepokonani. W całym turnieju wygrali 27 spotkań i nie przegrali żadnego. Ale impreza przebiegła pod znakiem tragedii. 18 marca w pokoju hotelowym znaleziono angielskiego trenera reprezentacji Pakistanu, Boba Woolmera. Szkoleniowiec zmarł dzień później w szpitalu. Okazało się, że został uduszony.

Niewykluczone, że zabił go jakiś zrozpaczony kibic za to, że Pakistan bardzo wcześnie odpadł z turnieju. Policjanci ciągle nie mogą znaleźć mordercy.