Cunningham jest w bojowym nastroju. "Jestem jak żołnierz, który jedzie na wojnę" - twierdzi bokser. I zapowiada, że Włodarczyk nie ma z nim żadnych szans. "Jestem w życiowej formie. Poślę Włodarczyka na deski" - mówi "Super Expressowi" Cunnigham.

Bokserzy walczyli ze sobą w listopadzie ubiegłego roku. Wtedy pojedynek o pas IBF wagi junior ciężkiej na punkty wygrał Włodarczyk. Cunningham uważa, że sędziowie byli przeciwko niemu. "Zostałem oszukany. Czułem, że wygrałem ten pojedynek" - mówił tuż po pojedynku Amerykanin.

W dodatku nie miał dobrych warunków, żeby przygotować się do walki. "Przed poprzednim pojedynkiem umieszczono mnie w pokoju hotelowym rozmiaru... pudełka od zapałek. Mogłem nogą gasić telewizor i zamykać drzwi od łazienki, nie ruszając się z łóżka" - wspomina, żartując Cunningham.