Trzy biegaczki oskarżyły swojego trenera we wrześniu 2006 roku o to, że je okradał. Triumfatorka Maratonu Pekińskiego z 1999 r. Ai Dongmei i jej dwie koleżanki Guo Ping i Li Juan wygrały sprawę. Sędzia nakazał Wang Dexianowi wypłatę odszkodowań.

"Przyjęłam pieniądze, ale mówiąc prawdę, nie jestem zadowolona. Wciąż czuję żal i zmęczenie po tylu latach. W każdym razie, to znaczące dla nas odzyskać nasze pieniądze" - powiedziała po procesie Ai Dongmei, która musiała sprzedać wszystkie swoje medale, żeby opłacić koszta sądowe. A jeszcze, żeby przeżyć, musiała sprzedawać popcorn i dziecięce ubranka na ulicy.

Trener miał swój sposób na oskubanie podopiecznych. Proponował im "opiekę" nad kontami bankowymi. Przekonywał, że są za młode, żeby same mogły dbać o finanse. Potem okazało się, że z kont znikły spore sumy.

Wang Dexian został dożywotnio zdyskwalifikowany przez chińską federację, za to, że jedna z jego byłych podopiecznych, Sun Yingjie, miała pozytywny wynik testu antydopingowego. Biegaczka oskarżyła Dexiana o to, że ją zmuszał do brania zakazanych substancji i regularnie bił.