Wielcy przegrani to austriacki Salzburg i południowokoreański PyeongChang. Zwycięstwo Soczi cieszy Rosjan, tym bardziej że ich kraj jeszcze nigdy nie organizował zimowej olimpiady.

Jako pierwsze swe walory zachwalało w Gwatemali właśnie Soczi. Potem swą prezentację miał Salzburg i na końcu PyeongChang. Soczi najbardziej przypadło do gustu jurorom. Być może pomogło także to, że do Gwatemali poleciał osobiście Władimir Putin. "Rosja wniosła znaczny wkład w rozwój dyscyplin zimowych i całego ruchu olimpijskiego. Jesteśmy w stanie podołać wyzwaniu" - przekonywał rosyjski prezydent.