Słynny hiszpański tenisista jest niezadowolony, bo jako jedyny zawodnik musiał grać jeden mecz przez tak długi czas. Przypomnijmy, że Nadal dopiero wczoraj zakończył zwycięsko swój pojedynek ze Szwedem Robinem Soderlingiem. Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie fakt, że Hiszpan rozpoczął to spotkanie już w sobotę, podczas gdy jego główny rywal, Roger Federer, ostatni raz odbijał piłkę w piątek.

"Organizatorów nie obchodzi zdrowie zawodników. Jeżeli doszedłbym to finału, to musiałbym grać codziennie" - żali się aktualnie drugi tenisista świata. Słowa Nadala popiera między innymi były słynny tenisista John McEnroe, który także obwinia organizatorów: "Mogli pozwolić im grać w niedzielę. Przecież wiedzieli, że w poniedziałek i wtorek też będzie padać" - mówi Amerykanin.

Dzisiaj Nadal rozegra mecz czwartej rundy przeciwko Rosjaninowi Michaiłowi Jużnemu. Najlepszy tenisista świata, Roger Federer, zagra natomiast już o półfinał, a jego rywalem będzie Juan Carlos Ferrero z Hiszpanii.