Według fachowców faworytem pojedynku na pewno jest Kliczko. W swojej karierze Ukrainiec był już mistrzem świata wagi ciężkiej organizacji WBC. Jednak w 2003 roku - po udanej obronie tytułu najlepszego na świecie - Witalij skończył karierę.

Wszystko przez kolana. Ciężkie treningi fizyczne na tyle osłabiły nogi pięściarza, że cały czas czuł ból. Od tego momentu Kliczko zaangażował się w politykę. Popierał prezydenta Ukrainy Władimira Juszczenkę podczas "pomarańczowej rewolucji" - a sam wystartował w wyborach na burmistrza Kijowa.

Na szczęście dla kibiców boksu Witalij przegrał starania o fotel zarządcy ukraińskiej stolicy. Teraz Kliczko wróci na ring. Mimo 36 lat wciąż jest w formie i zamierza pokazać, na co go stać.