Michael Rasmussen trzymał się peletonu, bo wiedział, że jego koledzy z ekipy Rabobank i tak będą kontrolowali jazdę. Peleton porwał się już na pierwszym podjeździe. Ale była to zabójcza wspinaczka - 15-kilometrowy podjazd na górę o wysokości 2770 metrów.

Na drugim podjeździe o długości aż 17,5 kilometra urwało się kilku kolarzy, między innymi Mauricio Soler z ekipy Barloworld. Kolumbijczyk dość nieoczekiwanie wygrał etap, ale liderem pozostał Rasmussen, który był szósty.

Na trasie wtorkowego etapu pojawił się prezydent Francji Nicolas Sarkozy, który przejechał ostatnie kilkadziesiąt kilometrów w samochodzie dyrektora wyścigu.

Wyniki 9. etapu Tour de France:
1. Mauricio Soler (Barloworld)
2. Alejandro Valverde (Caisse d'Epargne) strata 38 sekund
3. Cadel Evans (Predictor-Lotto)
4. Alberto Contador (Discovery Channel) 40
5. Iban Mayo (Saunier Duval-Prodir) 42
6. Michael Rasmussen (Rabobank)
7. Levi Leipheimer (Discovery Channel)
8. Kim Kirchen (T-Mobile) 46
9. Andreas Kloeden (Astana)
10. Carlos Sastre (Team CSC)

Klasyfikacja po 9. etapie:
1. Michael Rasmussen (Rabobank) 43:52.48
2. Alejandro Valverde (Caisse d'Epargne) strata 2.35
3. Iban Mayo (Saunier Duval-Prodir) 2.39
4. Cadel Evans (Predictor-Lotto) 2.41
5. Alberto Contador (Discovery Channel) 3.08
6. Christophe Moreau (AG2R) 3.18
7. Carlos Sastre (Team CSC) 3.39
8. Andreas Kloeden (Astana) 3.50
9. Levi Leipheimer (Discovery Channel) 3.53
10. Kim Kirchen (T-Mobile) 5.06