"Nigdy nie stosowałem dopingu" - zarzeka się Winokurow. "Do tegorocznego Touru nigdy nie byłem nawet podejrzany o niedozwolone wspomaganie. Wiedząc, jak duży nacisk jest kładziony na walkę z dopingiem, musiałbym być szalony, by coś brać" - mówi kolarz.

Zawodnik grupy Astana, kwestionuje wiarygodność laboratorium przeprowadzającego testy oraz metodę badań. Kazachowi grozi dwuletnia dyskwalifikacja.