Baza treningowa "Czerwonych Diabłów" w miejscowości Carrington przechodzi przymusowy remont. Trzeba poszerzyć dojazd i parking. "Piłkarze kupują coraz to większe i wieksze samochody. Kiedy Cristiano Ronaldo przyjeżdża, to zajmuje dwa miejsca, bo jego Bentley jest tak szeroki" - zdradził jeden z pracowników ośrodka terningowego.

Ale nowy parking nie rozwiąże wszystkich problemów. "Potem musimy zająć się przebieralniami. Okazało się, że kosmetyczki piłkarzy nie mieszczą sie do szafek. Zawodnicy zużywają większe ilości kosmetyków niż ich żony i dziewczyny" - dodał pracownik.