Porządku na obiektach olimpijskich będzie strzegło kilka tysięcy mundurowych. Do ich zadań będzie należało nasłuchiwanie, czy kibice nie używają brzydkich słów. Biada tym, którym zdarzy sie przekląć.

"Po prostu chcemy przekonać kibiców do kulturalnego dopingu. Niczego nie będziemy narzucać, ale tak jest uczciwiej wobec tych widzów, którzy nie życzą sobie słuchać przekleństw" - powiedział rzecznik prasowy pekińskiej policji, Liu Chunjiang.