Legenda polskiego żużla to były esbek
To najważniejszy człowiek w Falubazie Zielona Góra. Miał startować w wyborach samorządowych. W oświadczeniu lustracyjnym przyznał się, że pracował dla Służby Bezpieczeństwa.
- Znany żużlowiec zakończył karierę
- Ubogi krewny piłki nożnej. Ale jaki zyskowny!
- Unia Leszno mistrzem Polski
- Gollob nie wystartuje w finale mistrzostw Polski
- Kalendarzowy bałagan w ekstralidze
- Tomasz Gollob mistrzem Polski
- Trener był esbekiem. Kibice są podzieleni
- Andreas Jonsson w Falubazie Zielona Góra
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 8°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Wtedy w życiu bym nie pomyślał, że kiedyś będę w SB. Ale przyszli do mnie i mówią, że dostanę jeszcze lepsze pieniądze i mieszkanie, bo wynajmowałem. I rzeczywiście, po miesiącu dostałem - nowe, w bloku. Przeważyły względy socjalne" - mówi "Gazecie Wyborczej Piotr Żyto, trener Falubazu. Przyznał się, że służył w SB, w swym oświadczeniu lustracyjnym składanym przez kandydatów na radnych. Na pierwsze miejsce list wyborczych w Zielonej Górze wystawiło go Stowarzyszenie Moje Miasto.
Jak sam mówi "Nie czuję się z tym dobrze i wiem, że to był kiepski okres w moim życiu. Nikt o tym do tej pory nie widział, ale trzeba patrzeć, jakim kto jest człowiekiem. Przeszłość nie przeszkadzała mi zdobyć mistrza i wicemistrza z drużyną Falubazu. Na pewno nie mam czym się chwalić - wyjaśnia. Co na to jego komitet? Działacze nie widzą problemu. Wiceprezes stowarzyszenia mówi "Gazecie Wyborczej", że sprawę ocenią wyborcy.
Żyto, jako żużlowiec, jeździł w milicyjnym klubie - Wybrzeże Gdańsk. "Po wojsku w 1985 r. miałem już żonę i dwójkę dzieci. A Wybrzeże było klubem milicyjnym i mogłem pójść na etat milicjanta. W zarobkach różnica była ogromna. Wcześniej dostawałem 1200 zł, a na etacie 2100. Do pracy nie chodziliśmy, bo byliśmy grupą sportową" - wyjaśnia gazecie trener. W 1987 przeniósł się do Opola, a rok później zainteresowała się nim Służba Bezpieczeństwa. Przyjął propozycję wstąpienia do tajnej politycznej policji.
Zatrudniono go w "trójce" - wydziale do walki z opozycją. Po roku został przeniesiony do wydziału paszportowego. "Nikogo nie ścigałem, nie inwigilowałem, siedziałem w pracy i patrzyłem, co robią koledzy. Ale to już był koniec PRL i wielkiego pola do popisu nie mieli. Czasem przywieźli kogoś na dołek i przesłuchiwali, ale nie bili. Po wojsku byłem starszym szeregowym i byłem tam pionkiem. Oni byli od spraw operacyjnych, ale młodych nie brali na akcje. Mi dawali akta. Robiłem porządek, pisałem raporty z gazet, co mówi opinia publiczna, jakie są odczucia" - opowiada o swojej pracy.
Po rozwiązaniu SB przeszedł pozytywnie weryfikację. "Przez dwa lata pracowałem na komisariacie w wydziale dochodzeniowym. W 1992 r. dostałem się do komendy wojewódzkiej. Pracowałem w wydziale kadr i szkolenia. Organizowaliśmy testy sprawnościowe, zajęcia na strzelnicy, jeździliśmy na zawody. W 2000 r. skończyłem szkołę oficerską, a pięć lat później odszedłem na emeryturę. Cały czas zajmowałem się żużlem, choć już jako trener" kończy opowieść o swej karierze Żyto.
Był jednym z trenerów, którzy doprowadzili polskich żużlowców do drużynowego złota. A, za zasługi dla sportu prezydent Lech Kaczyński odznaczył go Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.













































~kornik2010-11-02 10:32
Jadnak można mieć na tyle honoru, by przyznać się do pracy, czy współpracy z SB. Mam tylko wątpliwość, czy jako dobry trener żużla, mający wyniki w swojej pracy nie powinien dalej zajmować się tym sportem, zamiast kandydowania w wyborach samorządowych. Niech do samorządu wchodzą ludzie bez SB-eckiej przeszłości. Czy w Polsce nie ma już ludzi godnych zajmowania wyższych stanowisk, bez agenturalnej przeszłości? Z pewnością są, więc wybierajmy samorządowców spośród nich, a nie z grona byłych SB-eków.
~dolomit2010-10-27 07:51
Żyto, Sbecja, Wyborcza jedna rodzina.
~archaniol michal2010-10-26 23:27
no, i dobrze.
gosc powiedzial ze poszedl do SB ze wzgledow na mieszkanie i pensje.
pytanie - jaka mial granice robienia czegos za pieniadze - pozostanie bez odpowiedzi. i dla niego i dla nas - nie musial sie o tym przekonywac.
niestety, zycie uczy, ze jak czlowiek raz pojdzie na kompromis ze swoim sumieniem to przesuwa sobie granice tych kompromisow. Stad - chyba najlepiej bylo - nie isc na uklady, podwyzki, mieszkania. Przeciez SB tak kupowala sobie czlonkow.
nikt przy urodzeniu nie jest zly.
SB wspaniale lamala kregoslupy i niszczyla charaktery.
ciesze sie, ze p. Zyto, ktory teraz uczciwie mowi o swojej przeszlosci, nie byl zmuszony przez prace w SB do robienia rzeczy, ktore sa straszne.
Zreszta, najstraszniejsze moga byc wybaczone i odpokutowane - tez wzgledem ludzi. To jest normalne - ze popelniamy bledy - ale niech wstajemy silniejsi.
archaniol michal (dopisane do gabriela)
~Cicero.2010-10-26 22:23
I to jest uczciwe postawienie sprawy. Tak samo powinni postąpić inni, chyba, że maja coś na sumieniu i nie ujawnią. A teraz wyborcy ocenią przy urnie.
~Sędzia2010-10-26 22:14
Trzeba było z nimi wszystkimi zrobić porządek jak w Rumuni !!!
~miks2010-10-26 20:19
"Lech Kaczyński odznaczył go Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski"
to najlepsze
~O. Bywatel2010-10-26 19:23
Jak "Dziennik" moze pisac : " Legenda polskiego zuzla"? Niby kto? Zyto?
Nie rozsmieszajcie mnie, jaka z niego legenda? Bzdury do kwadratu.
~Baster222010-10-26 18:49
Przynajmniej nie krętaczy. Jeżeli nie ma człowieka na sumieniu to PIES GO JACHAŁ
~Elzunia2010-10-26 18:49
Zeszmaciles sie czlowieku.
Ale znalazles odrobine honoru i odwagi aby sie do tego przyznac.
I to jest caly plus w tej sprawie.
Nie na takiego DNA z ktorego - w gruncie rzeczy - prawy czlowiek nie potrafi sie odbic. To rzadki przyklad do nasladowania, np. dla niejakiego Bolka...
~wacuś2010-10-26 18:26
Co z tego, chleba przybędzie ?
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!