Ojciec Agnieszki Radwańskiej ujawnia kulisy rozstania z córką
Agnieszka Radwańska w przeciągu ostatnich trzech lat nie wygrywała turniejów WTA. W ostatnią niedzielę udało się w Carlsbadzie, ale bez pomocy ojca-trenera, z którym zawodniczka postanowiła się rozstać.
- Radwańska awansowała do drugiej rundy turnieju WTA w Toronto
- Wojciech Fibak: Radwańska dobrze czuje się bez ojca
- Radwańska: Ciężko zapracowałam na ten sukces
- Radwańska wygrała turniej w Carlsbad! W finale pokonała Zwonariewą
- Radwańska w finale turnieju WTA w Carlsbad!
- Radwańska w półfinale turnieju WTA w Carlsbad
- Radwańska rozniosła Amerykankę i jest w ćwierćfinale
- Radwańska w trzeciej rundzie turnieju WTA w Carlsbad
- Radwańska awansowała na 13. miejsce w rankingu WTA
- Bez tatusia też nie idzie. Radwańska odpadła w ćwierćfinale
- Agnieszka Radwańska w ćwierćfinale turnieju WTA w Stanford
- To koniec! Agnieszka Radwańska zwolniła ojca
- Radwańska w trzeciej rundzie turnieju WTA w Toronto
- Francja nie chce już wpuszczać imigrantów
- Radwańska nie do zatrzymania. W Toronto już półfinał!
- Radwańska odpadła w półfinale turnieju w Toronto
- Ranking najbogatszych tenisistek. Polka w pierwszej dziesiątce!
- Radwańska nie zagra w Cincinnati. Dokucza jej ramię
- Radwańska pauzuje i spada w rankingu
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Sukcesy Agnieszki, a życzę ich jej jak najwięcej, zawsze będą szły także na moje konto. Nawet za dziesięć lat! Przecież to ja ją kształtowałem jako tenisistkę - mówi Robert Radwański w rozmowie z "Polska The Times".
Ojciec najlepszej polskiej tenisistki stanowczo podkreśla, że pomiędzy nim a córką nie ma żadnego konfliktu. "W naszej różnicy zdań chodzi bowiem tylko o sprawy sportowe. Dopatrywanie się innych przyczyn to są spekulacje, albo jak kto woli" - luźne dywagacje. Nasze zawodowe rozstanie jest próbą wyjścia z impasu. Niewielu, albo nikt stojący z boku tego nie zrobił, czyli nie dokonał dogłębnej analizy występów Agnieszki, a przecież w tym roku przegrywanie przez nią wygranych meczów stało się normą. Dlatego zmiany były nakazem chwili, bo ona ma wygrywać, a nie grać ładnie, prowadzić w trzecim secie 4:0 i nagle zapominać, o co w tenisie chodzi!" - grzmi Radwański.
"Agnieszka uwierzyła całej masie klakierów, łącznie z tymi z Polskiego Związku Tenisowego, jaka to jest świetna, wspaniała, cudowna, a tatuś jest "be". Bzdury, najczęściej wygadywane przez tych "zaniepokojonych" i "życzliwych", zrobiły swoje i nagle "Isia" uznała, że zjadła już wszystkie rozumy. Przy okazji przestała umieć słuchać. A tatuś nie mógł być "cacy", skoro wymagał, narzucał reżim pracy, wytykał błędy. Owszem, czasami w sposób nawet obcesowy, ale jeśli porażki stały się standardem, to już nie mogłem, może też nie potrafiłem inaczej. W pewnym momencie złapałem się na tym, że biję głową w mur. Ale nigdy nie byłem i nie będę klakierem! Jednakże zaznaczam raz jeszcze - wszystkie nasze nieporozumienia były i są na linii trener - zawodniczka, a nie ojciec - córka!" - zaznacza Radwański.
Na razie nie wiadomo zapadła jeszcze decyzja czy rozstanie córki-zawodniczki z ojcem-trenerem jest definitywne. "Odpoczywamy od siebie, dając sobie czas do końca tego roku. Jeśli wtedy Agnieszka, zresztą razem z Ulą, uznają, że ten nowy układ się sprawdza, to proszę bardzo. Z mojej strony drogę będą miały wolną. Niech znajdą trenera, który będzie z nimi pracował na co dzień, także w Krakowie. Niech wynajmą mu mieszkanie, dadzą wikt i opierunek... Łatwo jest bowiem pojechać z tenisistką na turniej, czyli wziąć "gotowca"... Gorzej jest z codziennością, z tym "szarym" Krakowem, gdzie wszystko, albo prawie wszystko się wypracowuje. Cóż, jeśli uznają, że rozstaniemy się zawodowo, to mogą dowiedzieć się prawdy... Prawdy od życia - mówi ojciec tenisistek.










































~BZ2011-08-14 14:17
Na razie nie wiadomo zapadła jeszcze decyzja czy rozstanie córki-zawodniczki z ojcem-trenerem jest definitywne. CZY KTOS MI WYTLUMACZY O CO TUTAJ CHODZI??? KTO TO P ISZE??? WSTYD...MOJE DZIECI PYTAJA MNIE O SENS TEGO ZDANIA- PROSZE ,,,WYTLUMACZCIE IM
~tibur2011-08-10 23:38
Radwański częściowo ma rację, ale tylko częściowo- odnosnie koszmarnej tenisowej rzeczywistości Krakowa. Poza tym jednak zanadto chcen żyć życiem swojej córki. I w tym jest bieda.
Agnieszka nie będzie miała naprawdę dużych sukcesów. Nie potrafi sobie ułozyć życia po meczu i dlatego bierze jeszcze na swoje barki grę deblową - chyba jako jedyna z zawodniczek pierwszej dwudziestki poza Wiktoria Azarenko. Ale Azarenko jest innej postury, ma inna kondycję
~ciocia wróżka2011-08-10 21:48
A może Szanowny Pan poszedł by do fryzjera, ogolił się dokładnie i kupił sobie porządny garnitur, a nie taki dresik jak u osiedlowego menela? W końcu jak się ma pannę na wydaniu w domu, to trzeba trochę się ogarnąć... Mylę się?
~Tylko pytam2011-08-10 16:16
Czy ktos wie kto trenowal Fibaka w latach 70-tych i kto mu dal paszport? I czy Fibak sie dzielil wygranymi z PZT?
~A moze tak wezma Fipaka na trenera2011-08-10 15:39
Moze sobie wezma Fipaka na trenera portfela. Fipak pogratulowal Agnieszce Radwanskiej pozbycia sie ojca jako trenera. Tylko zeby Fipak nie wytrenowal siostr Radwanskich w tym kieunku jak to zrobil z call-girls z koncem lat 90-tych. The Sun and The Independent do dzisiaj o tym trenowaniu pisza.
~Zgadzam sie z Panem2011-08-10 15:35
Zgadzam sie z Panem. PZT chce sie dorwac do pieniedzy, ktore zarabiaja Pana corki, ktore Pan sam bez pomocy PZT, zaprogramowal i wytrenowal na tenisistki. Obecne sukcesy Pana corek naleza do Pana.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!