W sumo liczą się dwie rzeczy - imponująca waga zawodników i tradycja. Właśnie tradycja zabrania kobietom wstępu do dojo, czyli "świętej strefy walki". Podczas turnieju w Tokio "nieczysta istota" chciała postawić stopę na ringu, ale jej się udało. Została wyprowadzona przez sumitów.

Kobieta została aresztowana przez policję. Po przesłuchaniu ją zwolniono. Japońskie gazety uważają, że to osoba niezrównoważona psychicznie.