Niemiecki kolarz na pewno pojawi się na trasie wyścigu "Wir helfen Kindern". 33-latek raczej nie będzie musiał sięgać po doping, żeby wygrać, bo to charytatywna impreza dla amatorów - pisze serwis szosa.rowery.org.

Jan Ullrich już nie może się doczekać zawodów. "Cieszę się na ten wyścig. Po roku w końcu będę mógł ponownie z wieloma przyjaciółmi wspólnie jechać na rowerze" - napisał na swojej stronie internetowej.