We wtorek rano piłkarze trenowali na stadionie Amiki. Leo Beenhakker musiał zwolnić jednak z ćwiczeń cierpiącego Boruca. Jednak po wizycie w szpitalu okazało się, że bramkarzowi nie jest nic poważniejszego. "Arczi" wziął udział w popołudniowym treningu.

We wtorek rano nie trenowali także Jacek Krzynówek i Michał Żewłakow. Obaj są poobijani po spotkaniach ligowych i trener dał im wolne. Z kolei Mariusz Lewandowski i Ebi Smolarek trenowali indywidualnie. Po pół godzinie zeszli z boiska. Krótko trwał rówineż trening Grzegorza Bronowickiego. Piłkarz Crvenej Zvezdy Belgrad narzekał na bóle lewej nogi.

Na drugich zajęciach ćwiczyli już wszyscy oprócz Jakuba Błaszczykowskiego. Tym razem Beenhakker postanowił odpocząć właśnie pomocnikowi Borussii Dortmund.

Pogoda nie dopisała. We Wronkach mocno wieje i pada deszcz ze śniegiem. Ale piłkarzom to nie przeszkadzało. Wszyscy są w dobrych humorach. Wiedzą, że jeżeli w sobotę pokonają Belgów, to awansują do Euro 2008. "To najważniejszy mecz. Sprawę awansu chcemy rozstrzygnąć w Chorzowie, a nie czekać na mecz z Serbią" - powiedział Smolarek dziennikowi.pl.