Kosowski odejdzie z Wisły, bo chce więcej zarabiać
Wisła Kraków może stracić jednego z najlepszych piłkarzy. Jak się nieoficjalnie dowiedział "Przegląd Sportowy", Kamil Kosowski nie zgodzi się na podpisanie kontraktu. Według piłkarza, klub oferuje mu zbyt małe zarobki. Rozbieżności są tak duże, że "Kosa" traci ochotę do rozmów.
- Kosowski kuszony przez Greków
- Kamil Kosowski wraca do słonecznej Italii?
- Kosowski chce w Wiśle zarabiać gigantyczne pieniądze
- Kosowski: Bezrobocie mi nie grozi
- Wisła nie chce dać kasy Kosowskiemu
- Wisła Kraków skąpi na Kosowskiego
- W ostatniej minucie Wisła wyszarpała zwycięstwo nad Zagłębiem
- Wisła może stracić najlepszego napastnika
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 8°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Decyzja w sprawie przyszłości pomocnika ma zapaść w najbliższych dniach, prawdopodobnie do 15 grudnia. Rozmowy ciągną się od kilku miesięcy. Piłkarz powoli traci cierpliwość, jednak w
klubie zapewniają, że wkrótce otrzyma satysfakcjonujące warunki kontraktu.
Żąda tego trener Wiłsy Maciej Skorża, który jest bardzo zadowolony z postawy zawodnika. Jednak zapewnienia o szybkim zakończeniu negocjacji powtarzane są od miesięcy...
Kontrakt Kosowskiego wygasa wraz z końcem sezonu. I jeśli nie zostanie przedłużony już teraz, w styczniu skrzydłowy reprezentacji Polski będzie mógł związać się umową z nowym klubem.
"Cały czas mam aktualne inne oferty. Nie mogę narzekać na brak zainteresowania ze strony zagranicznych klubów" - mówi "Kosa", który daje do zrozumienia, że Kraków nie jest dla niego jedyną opcją.
Piłkarz twierdzi jednak, że nie wyjedzie z Polski, jeśli dostanie dobre warunki finansowe. W czerwcu wrócił do Polski z powodów rodzinnych.












































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!