"Dudek wariacie, nie odchodź"
Ma twardy orzech do zgryzienia. Jerzy Dudek chce odejść z Realu Madryt, ale się waha. "Koledzy w szatni dziwią się: Jurek, ty wariacie, chcesz odejść z Realu? Odpowiadam, że to tylko jedna z opcji, którą biorę pod uwagę, żeby przybliżyć się do wyjazdu na Euro 2008. Ale w Madrycie nawet nie wyobrażają sobie, żebym miał zmienić klub tej zimy" - mówi "Dudi".
- Bandyci strzelali do Jerzego Dudka
- Zobacz, jak Dudek bronił w meczu Realu
- Dudek chce się zemścić!
- Dudek zagrał w pierwszym składzie Realu
- Trener Realu nie odda Jerzego Dudka
- Dudek zgarnął siedem milionów złotych
- Dudek chce uciec z Realu
- Dudek zakochany w stadionie Realu Madryt
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 8°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Kilka dni temu wielokrotny reprezentant Polski przeprowadził poważną rozmowę ze szkoleniowcem madryckiego klubu Berndem Schusterem. "Powiedziałem, że aby zapracować sobie na zaufanie u Leo Beenhakkera i polskich kibiców, muszę więcej grać. Schuster zapewnił, że rozumie moje marzenia, ale nie ma tematu mojego odejścia" - opowiada przygaszony "Dudi".
O tym, że dyrektor sportowy Realu Predrag Mijatović zaplanował na zimę czystkę w madryckim klubie, informował niedawno hiszpański dziennik "Marca". "W tej gazecie ukazało się ostatnio wiele wyssanych z palca historii. Ani mnie, ani nikogo z moich kolegów wymienionych w artykule klub nie zamierza się w najbliższym czasie pozbywać" - wyjaśnia bramkarz Realu w rozmowie z "Faktem".
Na treningach w madryckim klubie, Polak ostro rywalizuje z Casillasem o miano pierwszego bramkarza Realu. Ale chociaż nieźle prezentuje się na treningach, o grze w Primera Division może tylko pomarzyć.
"Staram się udowodnić, że jestem lepszy od Ikera, ale on ma w Madrycie niesamowicie mocną pozycję. Casillas nie da sobie powiedzieć, że może robić coś lepiej. Nikt mu nie powie, że za mało krzyczy na boisku albo powinien poprawić grę na przedpolu" - tłumaczy Dudek.
Polski bramkarz nie traci jednak nadziei, że jego sytuacja w klubie wkrótce się poprawi, co znacznie przybliży go do upragnionego wyjazdu na mistrzostwa Europy w Austrii i Szwajcarii. "Kto wie, może rozegram jednak kilka spotkań w Realu i selekcjoner zabierze mnie na Euro" - ma nadzieję Dudek, który wciąż jeszcze myśli nad innym rozwiązaniem. "Jak otworzy się okienko transferowe, jeszcze raz się zastanowię, jaką mam szansę na odejście z Realu. Odnoszę wrażenie, że jestem potrzebny w Madrycie tylko po to, żeby w razie jakiegoś nieszczęśliwego wypadku wypełnić lukę powstałą po Casillasie" - kończy polski bramkarz.












































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!