Dziennik.plSport

Czwartek, 24 maja 2012

Imieniny: Joanny, Marii, Zuzanny

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 24°C

"Dudek wariacie, nie odchodź"

2007-12-15 | Ostatnia aktualizacja: 18:02 | Komentarze: 0 | skomentuj

Ma twardy orzech do zgryzienia. Jerzy Dudek chce odejść z Realu Madryt, ale się waha. "Koledzy w szatni dziwią się: Jurek, ty wariacie, chcesz odejść z Realu? Odpowiadam, że to tylko jedna z opcji, którą biorę pod uwagę, żeby przybliżyć się do wyjazdu na Euro 2008. Ale w Madrycie nawet nie wyobrażają sobie, żebym miał zmienić klub tej zimy" - mówi "Dudi".

Pogoda

POLSKA

Czwartek 2012-05-24

temp. min 8°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Kilka dni temu wielokrotny reprezentant Polski przeprowadził poważną rozmowę ze szkoleniowcem madryckiego klubu Berndem Schusterem. "Powiedziałem, że aby zapracować sobie na zaufanie u Leo Beenhakkera i polskich kibiców, muszę więcej grać. Schuster zapewnił, że rozumie moje marzenia, ale nie ma tematu mojego odejścia" - opowiada przygaszony "Dudi".

O tym, że dyrektor sportowy Realu Predrag Mijatović zaplanował na zimę czystkę w madryckim klubie, informował niedawno hiszpański dziennik "Marca". "W tej gazecie ukazało się ostatnio wiele wyssanych z palca historii. Ani mnie, ani nikogo z moich kolegów wymienionych w artykule klub nie zamierza się w najbliższym czasie pozbywać" - wyjaśnia bramkarz Realu w rozmowie z "Faktem".

Na treningach w madryckim klubie, Polak ostro rywalizuje z Casillasem o miano pierwszego bramkarza Realu. Ale chociaż nieźle prezentuje się na treningach, o grze w Primera Division może tylko pomarzyć.

"Staram się udowodnić, że jestem lepszy od Ikera, ale on ma w Madrycie niesamowicie mocną pozycję. Casillas nie da sobie powiedzieć, że może robić coś lepiej. Nikt mu nie powie, że za mało krzyczy na boisku albo powinien poprawić grę na przedpolu" - tłumaczy Dudek.

Polski bramkarz nie traci jednak nadziei, że jego sytuacja w klubie wkrótce się poprawi, co znacznie przybliży go do upragnionego wyjazdu na mistrzostwa Europy w Austrii i Szwajcarii. "Kto wie, może rozegram jednak kilka spotkań w Realu i selekcjoner zabierze mnie na Euro" - ma nadzieję Dudek, który wciąż jeszcze myśli nad innym rozwiązaniem. "Jak otworzy się okienko transferowe, jeszcze raz się zastanowię, jaką mam szansę na odejście z Realu. Odnoszę wrażenie, że jestem potrzebny w Madrycie tylko po to, żeby w razie jakiegoś nieszczęśliwego wypadku wypełnić lukę powstałą po Casillasie" - kończy polski bramkarz.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Najczęściej komentowane

«