Przemysław Saleta wyszedł ze szpitala
To wspaniała wiadomość dla tych, którzy niepokoili się o Przemysława Saletę. Pięściarz, który dwa tygodnie temu oddał córce nerkę, czuje się już na tyle dobrze, że lekarze postanowili wypisać go ze szpitala - dowiedział się tvn24.pl.
- Saleta: Jestem słaby jak dziecko
- Saleta: Dla córki warto było cierpieć
- Saleta zagra w "Na dobre i na złe"
- Saleta wraca do formy
- Saleta nabiera sił
- Saleta jednak się nie żeni
- Lekarze wybudzili Saletę ze śpiączki
- Saleta święta spędzi z córeczką
- Przemek Saleta czuje się coraz lepiej
- Rodzice odwiedzili Przemka w szpitalu
- Przemysław Saleta: Mam drugie życie
- Nicole Saleta: Dziękuję Ci tatusiu!
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 8°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Bokser wyszedł ze szpitala już wczoraj wieczorem - poinformował w TVN24 Andrzej Chmura z warszawskiego szpitala przy ul. Lindleya. Tego samego, w którym Saleta był operowany.
Tak więc Boże Narodzenie pięściarz spędzi z rodziną, także z córką Nicole, której oddał nerkę. Dziewczynka czuje się dobrze i wkrótce - podobnie jak tata - zostanie wypisana do domu.
"Przemysław Saleta będzie teraz musiał przychodzić do szpitala jedynie na badania kontrolne" - informuje Chmura. "Pięściarza czeka też rehabilitacja" - dodaje.
39-letni Saleta, mistrz boksu i bohaterski ojciec, toczył najtrudniejszą walkę swojego życia. Jeszcze w w zeszłym tygodniu był na granicy życia i śmierci. Gwałtowny kryzys nastąpił kilka dni po operacji, podczas której lekarze wycięli Salecie nerkę. Potem wszczepili ją jego chorej córeczce.
Kilka dni później bokser ponownie trafił na stół operacyjny - z powodu problemów z oddychaniem, spowodowanych prawdopodobnie przez zator i krwotok w płucach. Lekarze wprowadzili Saletę w stan tzw. farmakologicznej śpiączki. Bokser był wtedy podłączony do respiratora, który pomagał mu oddychać.












































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!