Złodzieje odwiedzili muzeum Maradony
Kto ośmielił się okraść legendę Argentyny, Diego Maradonę? Były piłkarz twierdzi, że zna odpowiedź na to pytanie i oskarża swojego wspólnika. Z muzeum Maradony w Buenos Aires zniknęło kilkaset eksponatów.
- Maradona przeprosił za "boską rękę"
- Maradona spotka się z dyktatorem Iranu
- Święty grzesznik Maradona
- Włosi do Maradony: Oddaj 36 milionów euro
- Maradona wytatuował sobie Fidela Castro
- Maradona wcale nie przeprosił za "boską rękę"
- Kiedy reprezentacja grała mecz, złodzieje okradli piłkarzy
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 8°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Według Diego winny kradzieży jest muzeolog i zarazem biznesmen, Ernesto Texo. Zniknęły między innymi prezenty, jakie Maradona otrzymał od Brazylijczyka Pelego i kubańskiego dyktatora, Fidela Castro, czy puchar za zwycięstwo w Mundialu 1986.
Muzeum Maradony istnieje od pięciu lat. Już wcześniej zdarzało się, że złodziejaszkowie dokonywali spustoszeń w muzealnych gablotach. W 2003 roku z muzeum wyniesiono na przykład... plastikowego penisa Maradony, którego piłkarz zaczął używać po licznych narkotykowych wpadkach, za które wylatywał z drużyn klubowych (Napoli) i reprezentacji.
Maradona zamówił sobie więc sztucznego penisa, którego napełniał moczem innego zawodnika. Po użyciu chował go do kieszeni dresu.












































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!