Świeniewicz: Bonitta to kawałek g...a!
Kibice w Polsce do dzisiaj nie mogą uwierzyć, że Marco Bonitta nie powołał Doroty Świeniewicz na turniej kwalifikacyjny w Halle. Jeszcze trudniej uwierzyć w zachowanie najlepszej siatkarki Europy z 2005 roku, która postanowiła powiedzieć, co myśli o trenerze. "Bonitta to Pan Nikt!" - mówi rozgoryczona Świeniewicz.
- Michał Winiarski graczem roku!
- Bonitta nie powołał Świeniewicz
- Zwycięstwo Niemek w "polskiej" grupie
- Trener "Złotek": Ważne, że się nie poddały
- "Złotka" nie tracą czasu
- Polki zaczęły od zwycięstwa
- "Złotka" wygrały dreszczowiec z Niemkami
- Złotka grają dla Agaty Mróz
- Wielka gwiazda polskiej siatkówki zakończyła karierę
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -14°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Świeniewicz, która na igrzyskach olimpijskich w Pekinie chciała zakończyć wspaniałą reprezentacyjną karierę, musi obejść się smakiem. Trener Bonitta w jej miejsce wolał powołać kogoś młodszego. "Powiem szczerze, że takiego typa jeszcze nigdy w życiu nie spotkałam! - powiedziała Świeniewicz na łamach "Głosu Wielkoplskiego".
Świeniewicz, która do dziś nie pogodziła się z tym, że turniej kwalifikacyjny w Halle zobaczy tylko w telewizji, zdradziła, jak przebiegała rozmowa, podczas której Bonitta powiedział jej, że nie zagra już dla Polski. "Zapytałam, czy jadę na turniej, bo igrzyskom podporządkowałam sportowe życie. Powiedział, że nie. Że przegrałam rywalizację. Głupio mi to powtarzać, ale powiedziałam – że jest kawałkiem g...a! Wyszłam do swojego pokoju, zabrałam synka, rzeczy, no i wróciłam do domu" - opowiada załamna siatkaraka.


















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!