Polki zaczęły od zwycięstwa
Polskie siatkarki są o krok bliżej do Pekinu. W pierwszym meczu turnieju kwalifikacyjnego, który rozgrywany jest w Halle, podopieczne Marco Bonitty w dobrym stylu ograły Holenderki 3:1. Już dziś nasze "Złotka" zmierzą się z gospodyniami turnieju, Niemkami.
- "Złotka" wygrały dreszczowiec z Niemkami
- Skowrońska: Zagrałyśmy piękną siatkówkę
- Świeniewicz: Bonitta to kawałek g...a!
- "Złotka" nie tracą czasu
- "Złotka" pokonały Turczynki 3:1 i są w półfinale
- Zobacz, jak Anna Podolec rozbiła Niemki
- Trener "Złotek": Ważne, że się nie poddały
- Polki zagrają o być albo nie być
- Agata Mróz spodziewa się dziecka
- Bonitta nie powołał Świeniewicz
- Bonitta: W Halle możemy zdobyć Pekin
- Zwycięstwo Niemek w "polskiej" grupie
- Nawet grypa żołądkowa nie powstrzyma Skowrońskiej
- Złotka grają dla Agaty Mróz
- Marco Bonitta: Jedziemy dalej
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-02-14

temp. min -19°C max. 1°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Polska - Holandia 3:1 (25:17, 30:28, 16:25, 25:20)
Skład Polek:
Milena Sadurek, Katarzyna Skowrońska-Dolata, Małgorzata Glinka-Mogentale, Anna Barańska, Eleonora Dziękiewicz, Katarzyna Gajgał, Mariola Zenik (libero)
Pierwszy set
Polki zaczynają od mocnych ataków Glinki i Skowrońskiej i już po chwili prowadzą 3:1. Niestety potem dają o sobie znać głupie błędy i na pierwszą przerwę techniczną schodzą z jednopunktową stratą. Na szczęście po niej na boisku rządzą już tylko nasze panie. Na wyróżnienie zasługuje szczególnie Anna Barańska, która mocną zagrywką straszy Holenderki. Na drugiej przerwie Polki prowadzą 16:12. Biało-czerwone po przerwie nie tracą koncentracji. Holenderki zupełnie nie radzą sobie z naszym blokiem, w którym brylują Katarzyna Gajgał i Barańska. Pierwszą partię wygrywamy do 17.
Drugi set
Trwa walka punkt za punkt. Odskakujemy na dwa punkty dopiero, gdy w polu serwisowym pojawia się Milena Sadurek. Jest 5:3. Polki przespały niestety kilka następnych piłek i teraz to one musza odrabiać straty. Na szczęście robią to bardzo szybko i na przerwie technicznej to znowu one prowadzą. Nasze prowadziłu już 10:6, ale pozwoliły rywalkom zdobyć 5 punktów z rzędu. O czas prosi Bonitta, który chce uspokoić swoje podopieczne. Zaczyna się prawdziwy horror. "Pomarańczowe" osiągają przewagę i za chwile będą miały pierwszą piłkę setową. Od stanu 21:24 nasz biorą się za grę. Skowrońska zagrywa, a nasze bronią kolejne "setballe". Gramy "na przewagi" i... wygrywamy 30:28. Po takim secie Holenderki nie mogą się już podnieść.
Trzeci set
Polki chyba cały czas są myślami przy drugim secie, bo popełniją proste błędy. Na pierwszej przerwie technicznej przegrywamy 6:8. Niestety po przerwie w naszej grze nie ma wielkiej poprawy. Nasze panie wyraźnie się zacięły. Jest już 16:11 dla Holenderek. Jest już chyba po secie. Przegrywamy 12:18. Bonitta daje odpocząć Glince i wpuszcza do gry Anię Podolec. Nasze "odpuszczają" sobie końcówkę i przegrywają do 16.
Czwarty set
Zaczynamy od prowadzenia 3:0. Niestety w grze pojawiają się nerwy. Holenderki odrabiają straty i to one schodzą na przerwę z minimalnym prowadzeniem. Biało-czerwone odzyskują inicjatywę. Prowadzimy 10:8. Niestety nasze rywalki, które sprawiają nam coraz więcej kłopotów swoim blokiem, znowu wychodzą na prowadzenie. Na szczęście nie na długo. Polki mają już 3 punkty przewagi. Jest 16:13. Rozbijanie Holenderek piekielnie mocnymi atakami trwa dalej, a celują w tym Skowrońska i świetnie dysponowana w czwartym secie Barańska. Rywalki grają już bez wiary w zwycięstwo i ostatni, mocny atak środkiem Skowrońskiej ostatecznie to potwierdza, dając Polkom zwycięstwo 25:20 w partii i 3:1 w meczu.
























































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!